Utrapienie Sejmu: zespoły parlamentarne

Samowolka zespołowa
Jesteśmy dopiero na półmetku kadencji Sejmu, a już można zaliczyć ją do rekordowych, jeśli chodzi o zapał posłów do tworzenia zespołów parlamentarnych. W Sejmie działa obecnie 128 zespołów, podczas gdy na koniec poprzedniej kadencji było ich 65.
W Sejmie działa obecnie 128 zespołów parlamentarnych.
Witold Rozbicki/Reporter

W Sejmie działa obecnie 128 zespołów parlamentarnych.

Po zeszłotygodniowym apelu Pawła Deresza, męża zmarłej w katastrofie smoleńskiej posłanki, o zakończenie prac zespołu Antoniego Macierewicza, marszałek Sejmu postanowiła przyjrzeć się pracy zespołów. – Chcemy spojrzeć świeżym okiem na to, co powinno dziać się w polskim parlamencie, jak pracują zespoły, czy ich ramy prawne są aktualne – mówi Ewa Kopacz.

Regulamin Sejmu daje pełną dowolność w tworzeniu zespołów: „posłowie mogą tworzyć w Sejmie zespoły zorganizowane na innych zasadach niż określone w ust. 1”, czyli nie według klucza politycznego (jak kluby parlamentarne). Ich jedynym obowiązkiem jest „podanie do wiadomości Marszałka Sejmu regulaminów i składów osobowych zespołów”. Ani słowa o ich prawach, obowiązkach czy kompetencjach. Działają ponadpartyjne zespoły: Diabetyków, do spraw Dzieci, Osób Starszych, Szachowy, Piasówania Ślónskij Godki (pisownia oryginalna), Gazu Łupkowego i Tradycji Łowiectwa. Jedynym, który wymaga udowodnienia odpowiednich kwalifikacji, jest zespół profesorów, w tej kadencji jest ich w nim 12.

Choć w założeniu czynnikiem konstytuującym zespoły mają być wspólne zainteresowania, to jednak kilkanaście z nich nie jest wolnych od politycznych podziałów. Posłanki PiS i SP nie chcą na przykład zapisać się do Parlamentarnej Grupy Kobiet, a przedstawicieli SLD nie ma w zespole miłośników historii, któremu szefuje Zbigniew Girzyński (PiS). Ten zespół zresztą nie zebrał się od swego powstania w grudniu dwa lata temu.

Wyraźne polityczno-programowe podziały widać w zespołach „światopoglądowych”. Zespół na rzecz Katolickiej Nauki Społecznej za cel postawił sobie „stałą łączność posłów i senatorów z hierarchami Katolickiego Kościoła” oraz „stałą troskę o zgodność prawa z zasadami Katolickiej Nauki Społecznej”. Akces do zespołu zgłosiło 51 parlamentarzystów ze wszystkich – poza Twoim Ruchem – klubów parlamentarnych (w tym jeden z PO – Ireneusz Raś).

Najliczniejsze są zespoły: Tradycji i Pamięci Żołnierzy Wyklętych (134 parlamentarzystów), Strażaków (112), tzw. zespół Macierewicza (102) oraz Obrony Wolności Słowa (97). Najmniej, czterech posłów, pracuje w Zespole ds. Rozwoju Rynku Usług Pocztowych. Są zespoły, które zebrały się jedynie raz, na spotkaniu założycielskim, i takie z całkiem sporym dorobkiem. Czasem posłom udaje się w tych zespołach wypracować projekty ustaw. Tak było z ustawą o ochronie zwierząt (nałożyła wyższe kary za znęcanie się nad zwierzętami), którą zaproponował Zespół Przyjaciół Zwierząt. Teraz posłowie pracują nad zakazem trzymania psów na łańcuchach.

Kancelaria Sejmu jest przychylna parlamentarnym zespołom. Oddelegowała pracownika, który pomaga spiąć zespołową pracę, udostępnia salę na posiedzenia i niezbędną infrastrukturę techniczną. Na stronach internetowych Sejmu publikowane są nagrania z posiedzeń, a zespół „smoleński” dostał nawet sejmową domenę na prowadzenie strony internetowej. Wszystko za pieniądze z budżetu Kancelarii Sejmu, z paragrafu „bieżąca działalność”. Wydaje się więc konieczne, by marszałkowie Sejmu uważnie przyjrzeli się regulaminom zespołów.

Większość z nich ma bardzo ogólnie określone cele, ale w regulaminie zespołu Macierewicza czytamy: „Celem zespołu jest koordynowanie prac obu izb parlamentu zmierzających do uzyskania wyjaśnień przyczyn i okoliczności katastrofy Tu-154 M w dniu 10 kwietnia 2010 roku”. Dlaczego Prezydium Sejmu, do którego zespoły składają swoje regulaminy, nie zareagowało na zapis, w którym tak upolityczniony zespół nadaje sobie prawo do koordynowania prac obu izb parlamentu?

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj