Strażnicy więzienni przemycali narkotyki za kraty

Więzienie sp. z o.o.
Więzienie w Płocku to jeden z kilku najcięższych kryminałów w Polsce, ale okazało się, że tylko z nazwy. Więźniowie mieli stały dostęp do narkotyków i alkoholu.
Pies do szukania narkotyków sprawdza wyciągnięte z cel rzeczy skazanych. Pies nie pomoże, gdy przemytem zajmują się sami strażnicy.
Michał Kość/Agencja Wschód/Reporter

Pies do szukania narkotyków sprawdza wyciągnięte z cel rzeczy skazanych. Pies nie pomoże, gdy przemytem zajmują się sami strażnicy.

Co najmniej 6 kg narkotyków przemycili za kraty strażnicy z więzienia w Płocku. Wpadli, kiedy więzienie wzięto pod lupę, po wrześniowej ucieczce jednego z osadzonych (pisaliśmy o tym w POLITYCE 44). Standardowo po takim wydarzeniu zakład został poddany przeszukaniu generalnemu. Szukano m.in. pilnika, którym uciekinier przepiłował kraty. Znaleziono narkotyki, alkohol, telefony komórkowe. Kapitan Bartłomiej Turbiarz, rzecznik prasowy łódzkiego okręgu więziennictwa, jeszcze kilkanaście dni temu zaprzeczał, że na terenie jednostki znaleziono 13 nielegalnych telefonów komórkowych.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną