„Kobra” wróciła do TVP. Sukces duży

Pomysł wart kontynuacji
Telewizja połączyła dominujące trendy: modę na sensację, na retro i na programy na żywo. Efekt: wczorajszą reaktywację „Kobry” – spektakl „Dawne grzechy” w reżyserii Krzysztofa Langa - obejrzało ponad półtora miliona telewidzów, więcej niż którąkolwiek z tegorocznych premier Teatru Telewizji.

Dwuaktowa kameralna sztuczka Rogera Mortimera-Smitha uwodzi umownością – lekkim puszczeniem oka do widza, jest nieco staroświecka, z angielska dystyngowana, pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji, a aktorom daje szanse na stworzenie pełnokrwistych typów. Tomasz Karolak i Adam Woronowicz grają ze smakiem komediową wariację na temat bohaterów „Myszy i ludzi” Steinbecka – domorosłych londyńskich gangsterów, Kamilla Baar – porwaną przez nich córkę bogatego przemysłowca, zaś Jan Frycz – wersję porucznika Kojaka z włosami.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną