Po walce z gender pora na gejowskie lobby

Wielki triumf księdza Oko
Ksiądz Dariusz Oko, który rozpoczął krucjatę przeciwko gender, ma powody do zadowolenia. Słynny już list Episkopatu Polski w sprawie – jak to, wbrew definicjom i faktom, ujmują – „ideologii gender” jest oparty niemal słowo w słowo na głoszonych przezeń tezach.

Jest też napisany językiem równie napastliwym do tego, jakiego on sam w tej sprawie używa. I to niezależnie od tego, czy chodzi o wersję pierwotną, czy też ostateczną (czyli nieco złagodzoną).

Trudno się dziwić, że duchowny znowu nabrał wiatru w skrzydła. Zaraz po pochwałach dla biskupów za ich „wspaniały” – jak twierdzi – list, zaczyna rozdawać razy. Dostaje się choćby „Tygodnikowi Powszechnemu” za to, że na jego stronie internetowej jeden z blogerów zasugerował, by w atmosferze świąt Bożego Narodzenia księża w homiliach – miast czytać tyleż dyskusyjny, co agresywny list biskupów – mówili wiernym  raczej o tej wielkiej tajemnicy chrześcijaństwa.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną