Kraj

Wróg publiczny

Czy można dwa razy karać za tę samą zbrodnię?

Kategoria „osób stwarzających zagrożenie” jest nieostra, daje pole do arbitralnych ocen, słowem, dla prawnika stanowi bluźnierstwo. Kategoria „osób stwarzających zagrożenie” jest nieostra, daje pole do arbitralnych ocen, słowem, dla prawnika stanowi bluźnierstwo. Kasia Zaremba/SE / EAST NEWS
Dawno w Polsce nie było wroga publicznego numer 1. Dziś wszyscy widzą, że zwolnionego z więzienia Mariusza T. lepiej byłoby trzymać pod kluczem, ale nie wiadomo, na jakiej podstawie prawnej.
Mariusz T. opuszcza zakład karny.Krzysztof Lokaj/Forum Mariusz T. opuszcza zakład karny.

Ideał demokratycznego państwa prawa narzucił standardy, którym zwykłe, przeciętne państwo nie wie, jak sprostać.

Jeszcze w lipcu 2013 r. do Sejmu wpłynął projekt ustawy o postępowaniu wobec „osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzającymi zagrożenie”: ustawa stała się prawem po siedmiu miesiącach. Postępowanie wymyślono takie: dyrektor więzienia (bo ustawa dotyczy tylko więźniów) kieruje wniosek do sądu cywilnego, który po opiniach psychiatry i psychologa może skierować „stwarzającego zagrożenie” do nowo utworzonego „ośrodka zapobiegania zachowaniom dyssocjalnym”.

Polityka 8.2014 (2946) z dnia 18.02.2014; Społeczeństwo; s. 8
Oryginalny tytuł tekstu: "Wróg publiczny"

Czytaj także

Społeczeństwo

Rzeź ptaków

Co roku myśliwi zabijają około 200 tys. ptaków. Wyłącznie dla własnej rozrywki. Żadnych innych powodów polowania na ptaki nie ma.

Joanna Podgórska
05.12.2019