Kraj

Przypadłość jagiellońska

Ukraina w polskiej polityce

Nieodłącznym cieniem „entuzjazmu ukraińskiego” polskiej prawicy jest antyrosyjska panika. Nieodłącznym cieniem „entuzjazmu ukraińskiego” polskiej prawicy jest antyrosyjska panika. Marcin Pegaz/Gazeta Polska / Forum
Nie wierzę w „narodową zgodę” wokół Ukrainy. Tak samo jak nie wierzyłem w polityczne łzy po Smoleńsku.
Zdumiewająca jest czasem łatwość grania przez Polaków ukraińskimi trupami, jeśli już opanuje nas wizja tzw. jagiellońskiej polityki wschodniej.Czarek Sokołowski/AP/Fotolink Zdumiewająca jest czasem łatwość grania przez Polaków ukraińskimi trupami, jeśli już opanuje nas wizja tzw. jagiellońskiej polityki wschodniej.

Kiedy w Kijowie po raz pierwszy na większą skalę polała się krew, przez jeden dzień Tusk z kurtuazją mówił o Kaczyńskim, Miller z kurtuazją o Palikocie, Palikot nie obrażał Millera, a Kaczyński własnymi oklaskami w Sejmie dał znać swoim posłom, że też mogą ukraińskie przemówienie Tuska oklaskiwać, zamiast je wybuczeć. Ten konsens szybko został jednak przekreślony przez sukces Sikorskiego w Kijowie, mocno zresztą wspierany przez telefony Merkel i Amerykanów do Janukowycza.

Polityka 10.2014 (2948) z dnia 04.03.2014; Polityka; s. 17
Oryginalny tytuł tekstu: "Przypadłość jagiellońska"

Czytaj także

Nauka

Nie każdy archeolog to Indiana Jones

Popkulturowy obraz archeologa awanturnika umacnia przekonanie, że ich głównym zadaniem jest odkrywanie skarbów. Ten fałsz fatalnie odbija się na wiedzy o przeszłości.

Agnieszka Krzemińska
27.02.2021