Tydzień w polityce według Paradowskiej

Każdy orze
Nowa konstytucja albo śmierć – zakrzyknął Zbigniew Ziobro, a w ślad za nim działacze jego partii, której przyszłość jest wielce niepewna.

Zwłaszcza że o. Tadeusz Rydzyk mógł się na Jarosława Kaczyńskiego podąsać, ale przecież go skreślić całkowicie ani zastąpić Ziobrą, nie może. Kilka lat temu Jan Rokita z sejmowej trybuny wołał – „Nicea albo śmierć” (dla dodania sprawie powagi, parafrazując słynne kubańskie socialismo o muerte, co w wydaniu klasycznego konserwatysty było jednak pewną ekstrawagancją) i wtedy, w 2003 r., rzeczywiście brzmiało to nawet groźnie. Mogło wepchnąć dużą partię polityczną, czyli PO, na ścieżkę kontestowania członkostwa w Unii Europejskiej i prowokowało do naśladownictwa.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj