Co wynika z ostatniej „afery taśmowej”?

Rozmowy kontrolowane
Formy prywatnej rozmowy (do tej pory nie wiadomo, przez kogo nagranej) prezesa NBP Marka Belki z ministrem spraw wewnętrznych Bartłomiejem Sienkiewiczem, opublikowanej przez tygodnik „Wprost”, obronić się nie da. Gdyby nie ten nieszczęsny język, byłaby to rozmowa na tematy zasadnicze.
Newspix.pl

Dość wulgarnego języka i specyficznego poczucia humoru nie da się wytłumaczyć ani tym, że rozmowa miała charakter prywatny, ani że odbywała się przy obiedzie, w restauracji. Nawet tym, że znany z dość marnych dowcipów Marek Belka mógł czuć się w towarzystwie szefa wszystkich polskich służb specjalnych absolutnie swobodnie. Kto jak kto, ale szef MSW powinien raczej potrafić zapewnić rozmowie warunki poufności. Zwłaszcza że – i to nie ulega raczej wątpliwości – Sienkiewicz nie prowadził jej wyłącznie we własnym imieniu, musiał być wysłannikiem premiera.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną