Kraj

Biernacki o akcji we „Wprost” – Jak akcja straży miejskiej

Marek Biernacki, minister sprawiedliwości. Marek Biernacki, minister sprawiedliwości. Adam Stępień / Agencja Gazeta
Działania prokuratury w redakcji tygodnika były zbyt daleko idące i mogły budzić uzasadnioną obawę naruszenia tajemnicy dziennikarskiej – powiedział Marek Biernacki, minister sprawiedliwości.

Resort przygotował, na polecenie premiera Donalda Tuska, informację na temat próby odebrania naczelnemu tygodnika „Wprost” laptopa z nagraniem nielegalnych podsłuchów. Minister sprawiedliwości ocenia, że formalnie dopuszczalne działania prokuratury „zlekceważyły pożądane standardy postępowania procesowego z informacjami będącymi w posiadaniu dziennikarzy, jakie obowiązują w demokratycznym państwie prawa”.

Wiceminister sprawiedliwości Michał Królikowski ocenił, że zgodnie z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, działania służb, prowadzące do dezintegracji pracy redakcji i uniemożliwiające przygotowanie kolejnego wydania, jako nadmiernie intensywne. I dodał: – Działania te są nieakceptowane w demokratycznym państwie prawa, chyba że dochodzi do sytuacji stanu wyższej konieczności.

Wykonanie kopii bezprawne

Za niezgodną z kodeksem postępowania karnego resort ocenił próbę wykonania kopii zawartości komputerów w redakcji. W ocenie resortu po uzyskaniu informacji, że nośniki nagrań zawierają informacje objęte tajemnicą dziennikarską, należało porozumieć się z sądem, który przeanalizowałby, jakie informacje z dysku mogą być przekazane prokuratorowi. – W zabezpieczeniu nośnika i przekazaniu go w nienaruszony sposób sądowi należało zagwarantować udział mediów – mówił Michał Królikowski.

Minister sprawiedliwości uznaje, że należało też w większym stopniu poszanować obawę o ryzyko ujawnienia informacji o autorze materiału lub osobie, która przekazała nagranie redakcji.

Brak koordynacji działań

Ministerstwo stwierdza, że prokurator nie zapewnił odpowiedniej koordynacji działań prokuratury, policji i ABW oraz współpracy z sądem. Według resortu zabrakło też czytelnego scenariusza działań, gdy dziennikarz zgłosi, że materiał zawiera informację chronioną tajemnicą dziennikarską. Marek Biernacki uznał też, że błędem było podjęcie działań w godzinach wieczornych i w przeddzień święta: – To utrudniało skierowanie nośnika do sądu z wnioskiem o zwolnienie z tajemnicy dziennikarskiej.

Resort ocenia też, że wykazano się brakiem konsekwencji w wyegzekwowaniu zajęcia rzeczy.

Całe szczęście, że nie wydano laptopa

Działania w redakcji tygodnika były podejmowane  ad hoc – mówił Biernacki. Snuł scenariusz o tym, co by się stało, gdyby redaktor Sylwester Latkowski wydał laptopa, „lub pozwolił go sobie wyrwać”. – ABW by go zabezpieczyło, ale do sądu by nie dotarł ze względu na późną porę i wolne następnego dnia. Żaden sąd nie był w gotowości. Teczka trafiłaby do kancelarii tajnej. A dziś sądy też są nieczynne, bo odpracowywały wcześniej ten piątek. Tak więc materiały zostałyby dostarczone do sądu dopiero w poniedziałek. Całe szczęście, że nie doszło do tego wydania laptopa – oceniał Biernacki. Działania służb w redakcji tygodnika porównał do działań straży miejskiej. Poinformował też, że minister Dariusz Łuczak, szef ABW, wszczął postępowanie wyjaśniające, by dokładnie zbadać wszystkie zdarzenia, które miały miejsce w redakcji „Wprost”. Zaznaczył, że resort przedstawia jedynie informację, a nie szczegółowy raport, bo wyjaśniając działania funkcjonariuszy, nie miał dostępu do wszystkich materiałów.

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Ja My Oni

Skąd się bierze inteligencja

Czy inteligencję mamy z genów, czy ze środowiska.

Magdalena Kaczmarek
14.05.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną