Kraj

Papierowy zamach stanu

Podsłuchy i polityka

Jeśli nagrywano nielegalnie tak wiele osób z najwyższych kręgów władzy i biznesu, to w jakiejś „bibliotece” są dziś schowane potężne instrumenty destrukcji i szantażu. Jeśli nagrywano nielegalnie tak wiele osób z najwyższych kręgów władzy i biznesu, to w jakiejś „bibliotece” są dziś schowane potężne instrumenty destrukcji i szantażu. Marek Kwiatkowski, Leszek Zych
Po raz pierwszy w swej prawie siedmioletniej historii rząd Donalda Tuska stanął na krawędzi upadku. Chyba że służby specjalne złapią zleceniodawców i dysponentów nagrań, a ci okażą się postaciami na tyle ponurymi, że swoimi biografiami przykryją treść nagranych rozmów.
Akcja ABW w redakcji Tygodnika Wprost, podczas której funkcjonariusze zażądali wydania nagrań rozmów ministrów.Krystian Maj/Forum Akcja ABW w redakcji Tygodnika Wprost, podczas której funkcjonariusze zażądali wydania nagrań rozmów ministrów.

Nie musi to być upadek natychmiastowy, bo brakuje nie tylko procedur dla szybkich przedterminowych wyborów czy powołania nowego gabinetu, ale także woli sił politycznych. Premier też się nie poddaje. Rzecz jednak w tym, że walczy z cieniem. I tak może pozostać, gdyż w dotychczasowej historii tylko raz zdarzyło się wykrycie sprawcy przecieku, jakim był swego czasu szef Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Wszyscy inni pozostają nieznani, a dochodzenia umorzono. Jeśli teraz coś jest inaczej, niż było, to ze względu na bezprecedensową w świecie skalę procederu, sprawiającą wrażenie zmasowanego ataku na wszystkie struktury państwa.

Polityka 26.2014 (2964) z dnia 24.06.2014; Temat tygodnia; s. 10
Oryginalny tytuł tekstu: "Papierowy zamach stanu"
Reklama

Czytaj także

Historia

Wojna secesyjna: arystokrata Lee kontra łachmyta Grant

150 lat temu skończyła się wojna secesyjna. Armiami stron dowodzili generałowie Robert Edward Lee i Ulisses Grant. Reprezentowali dwie bardzo odmienne wersje sukcesu z amerykańskiego snu.

Grzegorz Mathea
14.04.2015