Zderzenie polityki realnej z urojoną

Ucieczka z prawdziwego świata
Wiele wskazuje na to, że po aferze podsłuchowej wyborcy wahają się, ważą racje i podejmują być może kluczowe dla najbliższych lat polityczne decyzje. Chcemy ten proces lekko zaburzyć.
Jest coś, co można nazwać rozszczepieniem polskiej rzeczywistości, gdzie polityka ma teraz dwie postaci: realną i urojoną.
Andrzej Iwańczuk/Reporter

Jest coś, co można nazwać rozszczepieniem polskiej rzeczywistości, gdzie polityka ma teraz dwie postaci: realną i urojoną.

Afera podsłuchowa toczy się w dwóch wymiarach. Oficjalnie – od strony rządu – sprawa wygląda tak: doszło do nielegalnych działań, śledztwo się toczy, nastąpiły zatrzymania. Nagrane rozmowy były niezręczne, ale premier Tusk nie będzie ulegał przestępczemu szantażowi, być może inspirowanemu z zagranicy. Teraz premier uzyskał wotum zaufania, więc sprawa politycznie zmierza do końca. Emocjonalnie jawi się to jednak nieco inaczej. Wielu obywateli wciąż nie radzi sobie z treścią nagranych rozmów ministrów Tuska.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj