Trudne relacje państwa z Kościołem

Świeckość i jej wrogowie
Spór o relację między państwem a Kościołem wciąż się zaognia. Jeśli szef episkopatu publicznie kwestionuje zasadę neutralności światopoglądowej państwa, sprawa staje się wyjątkowo poważna.
Bp Józef Zawitowski podczas uroczystości otwarcia obwodnicy Kutna.
Maciej Jeziorek/Forum

Bp Józef Zawitowski podczas uroczystości otwarcia obwodnicy Kutna.

Dla bp Gądeckiego, przewodniczącego Episkopatu Polski,  zasada światopoglądowej neutralności państwa to tylko „pusta deklaracja”.
Paterm/Wikipedia

Dla bp Gądeckiego, przewodniczącego Episkopatu Polski, zasada światopoglądowej neutralności państwa to tylko „pusta deklaracja”.

Ani wroga separacja, ani państwo wyznaniowe. Do tego sprowadza się model stosunków państwo–Kościół, wypracowany po 1989 r. z aprobatą i polityków, i duchownych. Teraz ten system oparty na demokratycznym parlamentarnym konsensie zaczyna się chwiać. Nie tylko opozycja poczuła krew obozu rządzącego. Kościół też. Szykuje się na dojście PiS do władzy. Jeśli dojdzie, to Kościół powie: sprawdzam! I dlatego już dziś stawia na wokandzie debaty publicznej temat świeckości państwa.

Gdyby PiS zdobył większość konstytucyjną, Kościół będzie apelował o rewizję konstytucji w duchu jakiejś odkurzonej wersji katolickiego państwa narodu polskiego. Zwiastunem tego, co się święci, był opublikowany w lipcu w „Rzeczpospolitej” tekst, poniekąd programowy, wiceministra sprawiedliwości Michała Królikowskiego o katolickiej nauce społecznej jako fundamencie polskiego państwa. Kolejnym sygnałem była fraza abp. Stanisława Gądeckiego, szefa Konferencji Episkopatu Polski, że Kościół jest w państwie tym, czym jest dusza w ciele człowieka.

Jeszcze wiosną dr Wanda Półtawska wezwała lekarzy do podpisywania „deklaracji wiary”. Na wokandzie stanęła klauzula sumienia. Teraz w internecie rusza kampania za deklaracją wiary dla nauczycieli. Tak jakby w państwie demokratycznym miało powstać równoległe państwo katolików „klauzulowych”, czerpiących wzór bohaterstwa etycznego z prof. Chazana. Tacy katolicy w takim państwie czuliby się zapewne znakomicie, a reszta obywateli?

Gdy minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska słusznie przypomniała, że zgodnie z prawem klauzula sumienia dla nauczycieli jest niemożliwa, bo szkoła publiczna powinna być światopoglądowo neutralna, specjalne oświadczenie wydał abp Stanisław Gądecki. Podważa zasadę światopoglądowej neutralności państwa. To tylko „pusta deklaracja”, niemożliwa do spełnienia. W opinii hierarchy żadne państwo nie jest nigdy neutralne. A w konstytucji nie ma takiego pojęcia. Konstytucja mówi jedynie o „bezstronności” państwa w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych.

Szef episkopatu widzi tylko dwie możliwości: w naszym kręgu kulturowym państwo może się oprzeć albo na światopoglądzie „materialistycznym(ateistycznym)”, albo chrześcijańskim. Jego zdaniem nie ma więc zgody na to, by „pod pozorem bezstronności szkoły wprowadzać do niej skrajnie ideologiczne programy nauczania”.

Oświadczenie abp. Gądeckiego to kościelna wizja pożądanych relacji państwo–Kościół. Uderza w niej brak jakiegokolwiek echa wielkich debat na temat świeckości państwa, jakie przetoczyły się przez Europę i świat zachodni, o miejscu religii w praworządnym państwie i otwartym społeczeństwie. Nie ma śladu refleksji o różnych modelach świeckości we współczesnym świecie. Przykłady: rygorystycznie przestrzegany rozdział państwa od religii i wolny rynek religijny w USA. Kościół państwowy pod kontrolą parlamentarną w Wielkiej Brytanii. Francja broniąca świeckości przestrzeni publicznej np. przed islamistami. Partnerski system niemiecki, w którym Kościoły są opłacane z podatku konfesyjnego pobieranego przez państwo. Świeckość w świecie demokratycznym niejedno ma imię. Widać to też w kwestii preambuł do konstytucji państw Europy. Katolickie Włochy i Hiszpania ich nie mają, katolicka Irlandia przywołuje Boga w Trójcy Jedynego, katolicka Polska uznaje w preambule, że nie wszyscy Polacy wierzą w Boga, niektórzy wywodzą swoje wartości z innych źródeł. Różnice wynikają z historii i tradycji tego czy innego kraju. To normalne. Ale sedno rozdziału jest wszędzie to samo: państwo nie ingeruje w sferę religii, religia nie ingeruje w sferę państwa. Państwo traktuje tak samo wszystkich obywateli bez względu na ich wyznanie lub brak wyznania. Bo po prostu inaczej nowoczesne państwo i społeczeństwo nie może funkcjonować, będzie bez przerwy rozdzierane wewnętrznymi konfliktami na tle religijnym i kulturowym.

Dyskusje o świeckości

Normalne życie duchowe i religijne toczy się między skrajnościami. Są nimi agresywny nacjonalizm i fundamentalizm z jednej strony, a z drugiej – radykalny antyklerykalizm i sekularyzm. Problem zaczyna się wtedy, kiedy któryś z biegunów zaczyna wypierać nurt umiarkowany. A tak zaczyna się teraz dziać w Polsce. Nie zawsze tak było. Przypomnijmy debatę konstytucyjną z lat 90. Kościół mówił do pewnego momentu innym językiem. Innym językiem mówili liderzy polityczni. Próbowano szukać kompromisu. Żywsza była pamięć o stanowisku zajętym w sprawie świeckiego państwa przez Kościół podczas II Soboru Watykańskiego w połowie lat 60. ub. wieku. Sobór nie był uważany za katastrofę, lecz ocalenie Kościoła rzymskokatolickiego przed marginalizacją.

W jednym z najważniejszych dokumentów soborowych, konstytucji duszpasterskiej o Kościele w świecie współczesnym, Gaudium et spes, czytamy, że „wspólnota polityczna i Kościół są w swoich dziedzinach od siebie niezależne i autonomiczne”, ale służą dobru wszystkich ludzi tym lepiej, im lepiej ze sobą współpracują. Kościół głosi prawdę ewangeliczną, „szanuje i popiera polityczną wolność i odpowiedzialność obywateli”.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że gdyby Kościół w Polsce pamiętał choćby o tym fragmencie konstytucji duszpasterskiej, łatwiej byłoby wypracować właściwy model świeckości naszego państwa. Wartości religijne mają przecież istotne punkty styczne z wartościami humanistycznymi i demokratycznymi. Chrześcijaństwo ma związek z ideą praw człowieka. Istnieje wspólny grunt do dialogu i działania.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną