Żakowski: Z Ewą Kopacz nie ma żartów. Jak chwyci, nie odpuści

Żelazna Ewa
Jeśli ktoś się łudzi, że spod twardej ręki Tuska przeskoczy teraz w delikatne rączki Pani Ewy, to bardzo się rozczaruje. Radzę zapytać jej zastępców z ministerstwa zdrowia.
Z Ewą Kopacz nie ma żartów
Ewa Kopacz/Facebook

Z Ewą Kopacz nie ma żartów

Donald Tusk dokonał wyboru. Zarząd PO poparł go jednogłośnie. Prezydent tę decyzję przełknie. PSL nie będzie robił problemów. Sejmowa większość zapewne się znajdzie. Nawet jej najtwardsi przeciwnicy w PO nie będą ryzykowali dąsów na rok przed układaniem list wyborczych. Można więc z 99-procentową pewnością powiedzieć, że Ewa Kopacz będzie drugą kobietą na fotelu szefa polskiego rządu.

Znów – podobnie jak Hanna Suchocka – zasiądzie w nim osoba, która do tego urzędu nie aspirowała, nie zabiegała o niego i chyba nawet o nim nie myślała, w odróżnieniu od przynajmniej kilku jej obecnych i byłych partyjnych kolegów.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną