Wybory prezydenckie: wojna sztabów

Kto kogo goni
Według dość powszechnej opinii to Bronisław Komorowski goni teraz Andrzeja Dudę, choć ma nad nim dużą przewagę w sondażach. To niejedyna osobliwość tej dziwnej prezydenckiej kampanii.
Tak będzie już do końca kampanii. Dwaj główni rywale będą deptać sobie po piętach.
Adam Chełstowski/Forum

Tak będzie już do końca kampanii. Dwaj główni rywale będą deptać sobie po piętach.

Andrzej Duda wsiadł do dudabusu, objechał już ponad sto powiatów [POLITYKA 10], zorganizował głośną konwencję. Ta ruchliwość, którą tak wielu chwali, została wymuszona okolicznościami. Kandydat PiS musiał zacząć od budowania poparcia we własnych szeregach. Idzie mu to sprawnie, ale jak na razie nie udało mu się osiągnąć nawet wyniku, na który może liczyć partia (według ubiegłotygodniowego sondażu Millward Brown dla TVN Duda otrzymałby 27 proc.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj