Kraj

Kto kogo goni

Wybory prezydenckie: wojna sztabów

Tak będzie już do końca kampanii. Dwaj główni rywale będą deptać sobie po piętach. Tak będzie już do końca kampanii. Dwaj główni rywale będą deptać sobie po piętach. Adam Chełstowski / Forum
Według dość powszechnej opinii to Bronisław Komorowski goni teraz Andrzeja Dudę, choć ma nad nim dużą przewagę w sondażach. To niejedyna osobliwość tej dziwnej prezydenckiej kampanii.
Duda musi ścigać Komorowskiego, od którego wciąż dzieli go ponad 20 pkt procentowych, i dalej budować swoją pozycję wśród prawicowego elektoratu.Adam Chełstowski/Forum Duda musi ścigać Komorowskiego, od którego wciąż dzieli go ponad 20 pkt procentowych, i dalej budować swoją pozycję wśród prawicowego elektoratu.

Andrzej Duda wsiadł do dudabusu, objechał już ponad sto powiatów [POLITYKA 10], zorganizował głośną konwencję. Ta ruchliwość, którą tak wielu chwali, została wymuszona okolicznościami. Kandydat PiS musiał zacząć od budowania poparcia we własnych szeregach. Idzie mu to sprawnie, ale jak na razie nie udało mu się osiągnąć nawet wyniku, na który może liczyć partia (według ubiegłotygodniowego sondażu Millward Brown dla TVN Duda otrzymałby 27 proc.

Polityka 11.2015 (3000) z dnia 10.03.2015; Temat tygodnia; s. 14
Oryginalny tytuł tekstu: "Kto kogo goni"

Czytaj także

Żyjmy Lepiej

Dziesięć tysięcy kroków

Chodźmy chodzić, maszerować z kijami i biegać. Plan minimum to dziesięć tysięcy kroków dziennie. Można też zwiększyć obroty, ale trzeba to robić z głową.

Marcin Piątek
28.07.2020