Przeciwko mądrości
Filozof rzekomo miłuje mądrość.

Pierwszym, który oświadczył się z tym upodobaniem, był Pitagoras. Jak głosi legenda, nazwał siebie filo-zofem, przez analogię do filo-inosa, czyli wielbiciela wina. Grecka mądrość, czyli sophia, w owym czasie obijała się gdzieś pomiędzy sztuką wróżbiarską a strategią wojenną. „Nowo wynalezieni” panowie filozofowie postanowili uzupełnić ją sztuką geometryczno-astronomiczną oraz doradczą – w sprawach polityki. Przy czym, na wszelki wypadek, wykonawcy nowego zawodu zastrzegli się, że nie dają żadnych gwarancji, gdyż oni jedynie do mądrości zmierzają, nigdy zaś nie posiadają jej w pełni.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj