Krajową politykę zdominowały emocje zamiast myślenia

Polska dla wkurzonych
Wiadomo, że o wyniku nadchodzących wyborów nie będą decydować żadne programy, dokonania, a nawet obietnice. Rozstrzygną, jak w kampanii prezydenckiej, wrażenia i emocje.
Publiczne ujawnienie tomów akt zapewne uświadomiło Kopacz, że taśmy miały znacznie większą siłę rażenia, niż się to wcześniej wydawało.
Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Publiczne ujawnienie tomów akt zapewne uświadomiło Kopacz, że taśmy miały znacznie większą siłę rażenia, niż się to wcześniej wydawało.

Dziś dominuje wkurzenie. Po kilkunastu tygodniach propagandy wyborczej stało się oczywistą oczywistością, że rząd jest politycznie i moralnie zdruzgotany, podobnie jak całe państwo, które rzekomo nie istnieje, a zniszczony i rozkradany kraj wymaga radykalnej zmiany i odbudowy. Nowy rząd mamy wybierać w atmosferze zbrzydzenia i wzburzenia.

Zwycięzcy wyborów prezydenckich Andrzej Duda i Paweł Kukiz wyznaczyli nowy typ tzw. politycznej narracji: ma być wzruszająco i współczująco, ale też twardo, pryncypialnie, z uniesieniem, oburzeniem i żarem.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj