Kraj

Radosław Sikorski nie jest już marszałkiem Sejmu

Radosław Sikorski nie jest już marszałkiem Sejmu

MSZ / Flickr CC by 2.0
Ewa Kopacz wymogła na nim tę dymisję w ramach ogólnego planu odnowy kadr partyjnych przed wyborami parlamentarnymi.

Nikt nie zna przebiegu jego rozmowy z szefową Platformy Obywatelskiej sprzed dwóch tygodni, kiedy o dymisji postanowiono, ale zakładam, że to Ewa Kopacz wymogła na nim tę dymisję w ramach ogólnego planu odnowy kadr partyjnych przed wyborami parlamentarnymi. Jest to dla mnie dymisja niezrozumiała i nie sądzę, by miała komukolwiek przynieść korzyści. Inna rzecz, że widać było, iż Sikorski czuje politykę zagraniczną, a krajowej chyba nie lubi.

Jak by nie oceniać przewinień ministra, zarejestrowanych na kompromitujących taśmach, nie szkodzą one specjalnie polityce zagranicznej. Można znaleźć setki przykładów dosadnego, a nawet wulgarnego języka polityków o wielkich historycznych nazwiskach. A brutalne oceny naszych partnerów – w rodzaju: kto komu robił łaskę czy laskę – w prywatnych rozmowach? Uwierzcie mi, nie takie rzeczy tamci gadają o nas za naszymi plecami. Gdyby ludzie nie mieli grubej skóry – nie szliby do polityki, a do uprawy kwiatów.

W zbliżającej się kampanii wyborczej Platforma musi się chwalić swoimi osiągnięciami. Do nich w pierwszym rzędzie należy polityka zagraniczna. Sikorski prowadził ją energicznie, był ceniony przez partnerów, polskie stanowisko wykładał dobitnie i z wyobraźnią. Jak Platforma ma się tym chwalić, skoro wyrzuca organizatora i wykonawcę?

Nie rozumiem, dlaczego Sikorski zrezygnował, a się nie postawił. Mówią, że w Platformie nie ma przyjaciół. No to co? Przecież marszałka do dymisji nie można zmusić. Oczywiście, wbrew partii trudno trwać, ale powinien był zażądać głosu na jakiejś ważnej konwencji programowej. Zasiałby niezły ferment, ale ferment i tak Platformie bardzo by się przydał.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Czym są uczucia między robotami a ludźmi?

Jak autorka niemieckiego „Die Zeit” próbowała zaprzyjaźnić się ze „sztucznym inteligentem”, Botrisem.

Ana Mayr, [tł.] Adam Krzemiński
14.05.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną