Dwie wizje Polski: obie słuszne?

Polska czarno-zielona
Dlaczego tyle się stało, choć nic się nie stało?
Polacy są, jak mało kto, wkurzeni, chociaż teoretycznie powinni się, jak mało kto, cieszyć. Coś tu nie gra.
Colin Anderson/Getty Images

Polacy są, jak mało kto, wkurzeni, chociaż teoretycznie powinni się, jak mało kto, cieszyć. Coś tu nie gra.

Przybywa dróg i samobójstw. Maleje bezrobocie i poparcie dla rządu. Rosną płace i energia wkurzonych.
Getty Images

Przybywa dróg i samobójstw. Maleje bezrobocie i poparcie dla rządu. Rosną płace i energia wkurzonych.

Rząd ma sukcesy, a PiS i Kukiz – wyborców. Innych Polska zachwyca, a Polaków wkurza. PO mówi o „zielonej wyspie”, a opozycja o „Polsce w ruinie”. Kto kłamie? A jeśli nikt? Jeśli po ćwierć wieku transformacji i ośmiu latach rządów PO-PSL podobnie prawdziwe są tragiczne i triumfalne opowieści o III RP? Jeśli punkt widzenia zależy nie tylko od punktu siedzenia, ale też od sposobu mierzenia?

Może mamy nie tylko dwie Polski wyobrażone (nazwane, opisane), ale też dwie Polski realne. Nie tylko w tym sensie, że jest Polska A i Polska B, Polska PiS i Polska PO, Polska beneficjentów i Polska przegranych transformacji, ale także w tym, że większość z nas ma podwójne doświadczenie naszej rzeczywistości.

Może rzecz jest w tym, że doświadczeniu zbiorowych i indywidualnych zdobyczy towarzyszy równie nowe, a trudniej mierzalne doświadczenie straty? Dla jednych już faktycznej, a dla innych nie mniej frustrującej, chociaż potencjalnej. Może doświadczeniu sukcesu, którego łaknęliśmy od dawna, towarzyszy wywołujące silniejsze emocje doświadczenie lęku, że on nagle pryśnie?

Uczcie się od Polaków

Edward C. Prescott, ekonomiczny noblista, kończy swój wykład w Warszawie, pokazując slajd z rekomendacjami dla rządu USA: „Chcecie dobrej polityki gospodarczej – uczcie się od Polaków”. Pointa wykładu: szefem amerykańskiej Rezerwy Federalnej mianować Marka Belkę. Polscy profesorowie patrzą z niedowierzaniem. Bo znają nastroje i sondaże. Profesor ekonomii z warszawskiego uniwersytetu skarży się Prescottowi, że na konferencjach polskich socjologów i psychologów króluje czarnowidztwo podważające optymistyczne dane ekonomistów. Dlaczego? Prescott robi zdziwioną minę. Pokazał przecież wykresy, na których widać, że większość krajów rozwija się wolniej, niż powinny, a Polska rozwija się dużo szybciej, niż powinna. Powinniśmy się cieszyć.

Nazajutrz, już w cztery oczy, pytam Prescotta, czy ma merytoryczną odpowiedź na pytanie polskiego ekonomisty. Mówi o historycznych, nieracjonalnych falach społecznych emocji, które w demokracjach niszczą dobrą politykę, gdy wyborcy zaczynają się nudzić. Nie brzmi to przekonująco. Ale nawet noblista nie ma lepszego wyjaśnienia.

Na kongresie politologicznym w Wiedniu Polska była głównym tematem. Eksperci nie mogli się nadziwić, dlaczego w państwie, które Europa pokazuje jako przykład wzorowej transformacji i polityki antykryzysowej, wyborcy się zbuntowali i głosują na ludzi opowiadających o zrujnowanym kraju i w kółko złorzeczących. Wybitny politolog mówi, że bał się powiedzieć kolegom ze świata prawdę, bo jego zdaniem Polacy zwariowali.

Można mieć takie wrażenie, czytając sondaże i statystyki. Przybywa dróg i samobójstw. Maleje bezrobocie i poparcie dla rządu. Rosną płace i energia wkurzonych. Najlepiej wykształcone pokolenie w historii jest też najbardziej rozczarowanym pokoleniem ćwierćwiecza niepodległości. Na pierwszy rzut oka widać, że nic się tu nie zgadza. Jakby komuś pomieszały się dane z różnych epok lub krajów.

Wykresy jednak nie kłamią. Choć nie pasują do nastrojów panujących w Polsce. Sztywne parametry przemawiają za rządem. A miękkie – przeciw. W dodatku żadne sukcesy, koncesje, prezenty dla wyborców tego nie zmieniają.

Po latach starań Komisja Europejska zdjęła z Polski procedurę nadmiernego deficytu. Europa uznała, że wreszcie mamy zrównoważone finanse. Wielka praca została wykonana. Jest powód do zbiorowej radości i satysfakcji. Czy PO albo PSL zarobiły na tym chociaż pół punktu w sondażach?

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną