„Polityka”. Dajemy pełny obraz.

Czytaj, słuchaj, odkrywaj świat!

SUBSKRYBUJ
Kraj

Wycofany, zadumany, zacofany

Senat: izba osobliwości

O Senacie zaczyna się robić głośno najczęściej przy okazji tzw. ustaw światopoglądowych. O Senacie zaczyna się robić głośno najczęściej przy okazji tzw. ustaw światopoglądowych. Michał Józefaciuk / Senat Rzeczpospolitej Polskiej
Senat to trochę miejsce zsyłki – za karę, na emeryturę, bo nie wiadomo, co z kimś zrobić. Jeśli jest to izba refleksji, to nierzadko mocno osobliwej. Ostatnio głośno było nie tylko o senackich debatach, ale i o leżącym na korytarzu hotelu sejmowego senatorze Pęku.
Bogdan Pęk (PiS)Jacek Bednarczyk/PAP Bogdan Pęk (PiS)

Waldek stwierdził, że albo jest się w czubie klubu lub partii, albo idzie się w większym stopniu na wrażliwego singlistę. I Senat jest taką dobrą izbą dla zdystansowanych wrażliwych singlistów – tak decyzję o starcie Waldemara Pawlaka do Senatu tłumaczy prezes PSL Janusz Piechociński. Według wicepremiera wcale nie chodzi tu o partyjne niesnaski. Jednak Pawlak odgryza się: – To by oznaczało, że Sejm jest dla niewrażliwych i niezdystansowanych. A czy można tak powiedzieć o Januszu Piechocińskim?

Polityka 33.2015 (3022) z dnia 11.08.2015; Polityka; s. 22
Oryginalny tytuł tekstu: "Wycofany, zadumany, zacofany"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Jak zostałem obrońcą życia. Reporter „Polityki” na szkoleniu antyaborcyjnym

Projekt ustawy zakazującej aborcji, homofobusy, banery ze zdjęciami abortowanych płodów. By przebić się ze swoim przekazem, Fundacja Pro – Prawo do życia idzie szeroko. Szeroko też werbuje, bo również wśród dziennikarzy „Polityki”.

Mateusz Witczak
03.12.2021