Kraj

Z piekła rodem

Za kilka dni referendum. Jego projekt od początku mi się nie podobał.

Pomysł – urodzony w jedną noc w pałacu prezydenta Komorowskiego – jest niefortunny (piszę delikatnie i z należnym szacunkiem). To kosztowny prezent dla Kukiza, którego miał rozbroić, oraz samobój. Jeśli już, to wolałbym pytania w rodzaju „Czy jesteś za dofinansowywaniem Kościołów z budżetu państwa?”. „Czy jesteś za opłacaniem przez państwo pielęgniarek zamiast katechetów w szkole?”. Niestety, takie referendum to marzenie ściętej głowy, a sama myśl o nim jest „grzeszna i oburzająca”, jak – nie przymierzając – msza dziękczynna dla byłego prezydenta Komorowskiego w kościele Wizytek w Warszawie.

Polityka 34.2015 (3023) z dnia 18.08.2015; Felietony; s. 102
Reklama

Czytaj także

Historia

Wojna secesyjna: arystokrata Lee kontra łachmyta Grant

150 lat temu skończyła się wojna secesyjna. Armiami stron dowodzili generałowie Robert Edward Lee i Ulisses Grant. Reprezentowali dwie bardzo odmienne wersje sukcesu z amerykańskiego snu.

Grzegorz Mathea
14.04.2015