Raport o polskiej wsi

Chłopi na dopalaczach
Jest zasługą PSL, że na wieś płyną ogromne pieniądze. Winą, że jej mieszkańcy już się od nich uzależnili. PiS obiecuje, że da jeszcze więcej, uzależniając jeszcze mocniej. Obie partie, zamiast polityki rolnej, uprawiają polityczne przekupstwo. Za pieniądze przeznaczone na rozwój rolnictwa kupują głosy wiejskich wyborców. Chcą utrzymać na wsi skansen.
Jak się nie da „wycisnąć brukselki”, PSL dusi rząd krajowy. Budżet krajowy dopłaca rolnikom do uprawy zbóż, roślin oleistych, wysokobiałkowych, lnu, konopi, chmielu i innych.
Marek Lapis/Forum

Jak się nie da „wycisnąć brukselki”, PSL dusi rząd krajowy. Budżet krajowy dopłaca rolnikom do uprawy zbóż, roślin oleistych, wysokobiałkowych, lnu, konopi, chmielu i innych.

Polityczna licytacja powoduje, że obecnie wieś jest największym beneficjentem europejskiej integracji. Kiedy jednak funduszy unijnych zabraknie, okaże się jej największą ofiarą. Liderów PSL ani PiS – największych „wiejskich” partii – najwyraźniej to nie obchodzi, liczy się tylko władza. Ludowcom głosy wsi gwarantowały udział w kolejnych koalicjach rządzących, PiS mogą nareszcie dać władzę. Więc jadą po bandzie. Cokolwiek ludowcy „załatwią”, PiS obieca więcej.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj