Pakiecik
Wybory za nami i od razu powiało świeżością. W dodatku z nieoczekiwanej strony ta świeżość.

Zwycięzca zapowiedział powstanie w Sejmie wielkiej biało-czerwonej drużyny. Przyznam, że lekko się zdziwiłem. Czyżbym miał przez to rozumieć, że odchodzący właśnie posłowie i senatorowie na barwy narodowe nie zasługiwali? To już może warto bez ogródek powiedzieć, że byli zwykłą zbieraniną i dopiero teraz ci nowi – pod wodzą Jarosława Kaczyńskiego – staną się wreszcie polską narodową drużyną. Biało-czerwoną, godną rycerstwa spod Grunwaldu i Wiednia, no może jeszcze Piłsudskiego i Bitwy Warszawskiej 1920 r.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną