Kociokwik
Dwaj zaprzyjaźnieni ze mną mężczyźni w sile wieku, o rozpoznawalnych twarzach, kwestowali na Powązkach we Wszystkich Świętych.

W pewnej chwili podszedł do nich jakiś nieznajomy, też w sile wieku. Nie wrzucił nic do puszki, ale powiedział, co o nich myśli: „Publicznie szkalujecie Polskę, więc jakim prawem tu stoicie? Nie jesteście godni tego miejsca”. Zaśmiałem się, gdy mi to opowiadali, i śmiałbym się do dziś. Wiem jednak, że ów idiota nie wziął się z przypadku. On jest z nowej załogi tego zamku, do niedawna zwyczajowo zwanego Polską, a dziś – ojczyzną naszą biało-czerwoną.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj