Sprawa Kamińskiego

Dajcie mu człowieka
W marcu 2013 r. skazany na 3 lata więzienia. Właśnie ułaskawiony. Można rzec, minister po przejściach. Mariusz Kamiński wraca do tropienia wszelkiego zła.
Bez prezydenckiego ułaskawienia Mariusz Kamiński nie mógłby objąć teki ministra koordynatora służb specjalnych w nowym rządzie.
Stanisław Kowalczuk/EAST NEWS

Bez prezydenckiego ułaskawienia Mariusz Kamiński nie mógłby objąć teki ministra koordynatora służb specjalnych w nowym rządzie.

Jest grudzień 2005 r. Prezydent Aleksander Kwaśniewski na kilka dni przed końcem kadencji ułaskawia byłego wiceministra spraw wewnętrznych Zbigniewa Sobotkę, zamieniając mu karę 3,5 roku więzienia na rok w zawieszeniu. Poseł i sekretarz stanu w KPRM Mariusz Kamiński mówi Monice Olejnik w Radiu Zet: „To oczywiście jest decyzja bezczelna, bezwstydna. Aleksander Kwaśniewski zachował się w tej sprawie nie jak prezydent, ale jak prezio. (…) Ręce opadają, że tak może zachować się prezydent Polski”.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj