Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Marek Safjan: Można już mówić o poważnym zagrożeniu ładu demokratycznego

Prof. Marek Safjan był w latach 1998–2006 prezesem Trybunału Konstytucyjnego, a od 2009 r jest sędzią Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Prof. Marek Safjan był w latach 1998–2006 prezesem Trybunału Konstytucyjnego, a od 2009 r jest sędzią Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Sławomir Kaminski / Agencja Gazeta
Ramy zostały wyraźnie wyznaczone: pan prezydent powinien przyjąć ślubowanie od trzech sędziów, którzy zostali powołani w październiku. Oni rozpoczęli już kadencję, w dniu wygaśnięcia mandatów ich poprzedników.

Jacek Żakowski w Poranku Radia TOK FM pytał prof. Marka Safjana o możliwe rozwiązania kryzysu konstytucyjnego. Według sędziego po wyroku TK sytuacja z punktu widzenia prawnego jest jednoznaczna. – Ramy zostały wyraźnie wyznaczone: pan prezydent powinien przyjąć ślubowanie od trzech sędziów, którzy zostali powołani w październiku. Oni rozpoczęli już kadencję, w dniu wygaśnięcia mandatów ich poprzedników.

Gość publicysty POLITYKI dodał, że tych trzech sędziów nie może pełnić swoich funkcji w TK, bo nie złożyło ślubowania przed prezydentem. Prof. Safjan zwraca uwagę, że zgodnie z konstytucją Sejm wybiera sędziów, a nie kandydatów na sędziów. – Czy oni powinni dostawać pensję i mają immunitet? – dopytywał Jacek Żakowski. – Tak, bo są już sędziami – uważa prof. Safjan.

Przypomnijmy, że wczorajszy wyrok Trybunału Konstytucyjnego otwiera przestrzeń do kompromisu: prezydent zaprzysięga trzech sędziów czekających na to od listopada, a dwóch z pięciu wybranych i zaprzysiężonych w środę orzeka w Trybunale. Kończy się konstytucyjny kryzys. Jednak PiS i prezydent już zadeklarowali, że nie uznają wyroku Trybunału.

Według prof. Marka Safjana jeśli sędzia nie jest dopuszczany do wykonywania swoich funkcji, to powstaje pytanie, czy możemy mówić o prawidłowym funkcjonowaniu podstawowej instytucji w państwie prawa, jaką jest Trybunał Konstytucyjny.

Jacek Żakowski pytał też o sytuację prawną tych pięciu sędziów, którzy zostali wybrani w środę przez PiS. Ich sytuacja według prof. Safjana też jest jednoznaczna: – Sejm nie może podejmować uchwał o wyborze nowych sędziów, kiedy mamy do czynienia ze skompletowanym składem TK. Są sędziowie skutecznie wybrani i jeszcze pięć osób, które zostały wybrane niezgodnie z prawem. Te pięć osób nie ma mandatu sędziego, mimo że złożyło ślubowanie przed prezydentem.

Publicysta POLITYKI zastanawiał się, co się stanie, kiedy te pięć osób nielegalnie wybranych przez Sejm przyjdzie do pracy w Trybunale. – Trudno mi sobie wyobrazić, aby TK mógł uznać, żeby te osoby mogły rozpocząć swoje funkcjonowanie, bo wtedy musielibyśmy uznać, że TK łamie swoje własne orzeczenia i nie przestrzega konstytucji – uważa prof. Safjan. Dodał, że on jako prezes nie dopuściłby tych osób do sprawowania funkcji. – Taka sytuacja nie zdarzyła się nigdy, w żadnym państwie europejskim. To nie jest jakiś konflikt czy kryzys konstytucyjny. Można mówić już o poważnym zagrożeniu ładu demokratycznego.

Żakowski wspomniał, że Polska należy do NATO, UE i Rady Europy i te organizacje wymagają przestrzegania zasad państwa demokratycznego. Rodzi się więc pytanie, czy będą one reagowały na to, co dzieje się w Polsce. – Ta sytuacja, która zaistniała wczoraj, po wyroku TK, stwarza szansę na przywrócenie zasad funkcjonowania państwa prawa. Ale jeśli w dalszym ciągu będziemy mieli do czynienia z nieprzestrzeganiem reguł konstytucyjnych, to z całą pewnością będziemy znajdowali się w gronie państw, które nie respektują zasad demokratycznych – uważa prof. Safjan. Dodał, że jeśli w którymś państwie europejskim nie jest przestrzegana zasada niezawisłości sędziów i niezależności trzeciej władzy, to musi to wywołać jakieś konsekwencje.

Marek Safjan był w latach 1998–2006 prezesem Trybunału Konstytucyjnego, a od 2009 r jest sędzią Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Posłuchaj całej rozmowy Jacka Żakowskiego z prof. Markiem Safjanem »

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Nawrocka i Brzezińska-Hołownia, mundurowe emerytki przed 40. Jak to możliwe? Ten system to tabu

Pierwsza dama Marta Nawrocka i niedoszła pierwsza dama Urszula Brzezińska-Hołownia, obie przed czterdziestką, zostały mundurowymi emerytkami. Armia młodych pobierających do końca życia emerytury mundurowe rośnie szybciej niż tych, którzy mają nas bronić. Każdego roku państwo wydaje na nie ponad 30 mld zł. Ten system to tabu.

Joanna Solska
24.02.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną