TK nie sprawdzi, czy PiS legalnie wybrało sędziów. Umorzył sprawę uchwał
TK umorzył sprawę uchwał Sejmu: o unieważnieniu wyboru w październiku przez poprzedni Sejm 5 sędziów TK oraz o powołaniu w grudniu 5 nowych osób w ich miejsce. Zdania odrębne złożyli sędziowie Andrzej Rzepliński, Andrzej Wróbel i Marek Zubik.
Henryk Jackowski/BEW

Trybunał uznał, że zarówno uchwały unieważniające wybór sędziów, jak i powołujące nowych nie są aktami normatywnymi i dlatego nie może ich ocenić.

W piątek TK poinformował, że odwołał zapowiedzianą na wtorek, 12 stycznia, rozprawę w sprawie uchwał Sejmu. Postanowienie o umorzeniu postępowania zapadło na podstawie ustawy o TK z 25 czerwca 2015 r. (a nie jej grudniowej nowelizacji autorstwa PiS, którą TK ma się wkrótce zająć). W podjęciu tego postanowienia nie uczestniczył żaden z pięciu nowych sędziów TK, wybranych przez PiS w grudniu 2015 r.

Kto zaskarżył uchwały?

4 grudnia 2015 r. grupa posłów PO zaskarżyła uchwały Sejmu z 25 listopada stwierdzające „brak mocy prawnej” wyboru 8 października przez Sejm poprzedniej kadencji 5 sędziów TK oraz uchwały Sejmu z 2 grudnia o wyborze 5 nowych osób w ich miejsce (Henryka Ciocha, Lecha Morawskiego, Mariusza Muszyńskiego, Julii Przyłębskiej, Piotra Pszczółkowskiego).

Prokurator generalny i posłowie PiS wnieśli o umorzenie sprawy. Uzasadniali, że TK nie może badać uchwał Sejmu, bo dotyczą one indywidualnego wyboru sędziów, a Trybunał „nie jest sądem faktów, ale prawa”.

Co orzekł Trybunał Konstytucyjny?

Oceniając uchwały – te o braku mocy prawnej wyboru 5 sędziów przez poprzedni Sejm – TK ustalił, że nie mogą być one uznane za akty normatywne. Trybunał ocenił, że postępowanie w tym zakresie podlega umorzeniu ze względu na niedopuszczalność wydania orzeczenia.

Z kolei uchwały o ponownym wyborze 5 sędziów, tych z rekomendacji PiS, Trybunał zaliczył do „kategorii uchwał nieprawotwórczych”. TK stwierdził, że również w tym zakresie postępowanie podlegało umorzeniu ze względu na niedopuszczalność wydania orzeczenia.

Nie wszyscy się zgodzili

Sędziowie Rzepliński, Wróbel i Zubik w zdaniach odrębnych uznali, że TK mógł zbadać sprawę uchwał.

Prezes TK prof. Andrzej Rzepliński napisał, że uchwały Sejmu „noszą w sobie istotny element nowości normatywnej”. Według niego „przejawia się to w uchyleniu mandatów wybranych sędziów, a w konsekwencji ustaleniu nowego, nieznanego konstytucji i ustawie o TK trybu wygaśnięcia kadencji sędziego oraz przewartościowaniu roli pełnionej w procesie wyboru sędziów przez prezydenta RP w przypadku uchwał z 25 listopada”. W przypadku uchwał z 2 grudnia za przejaw tej normatywności uznał wybór 5 sędziów na niewakujące urzędy, a w konsekwencji powiększenie składu TK ponad konstytucyjną liczbę 15 sędziów konstytucyjnych.

Prof. Rzepliński napisał też w zdaniu odrębnym, że skoro uchwałami Sejm przyznał sobie oraz prezydentowi nowe kompetencje, nieprzewidziane w konstytucji i ustawie o TK, a na inne podmioty nałożył obowiązek poszanowania określonego, ustalonego stanu prawnego – „to w tym obszarze miały one charakter przepisów prawa, wydawanych przez centralne organy państwa, a więc podlegają badaniu Trybunału Konstytucyjnego, który ma kompetencje do kontroli ich zgodności z konstytucją”.

Sędziowie napisali, że „Trybunał Konstytucyjny, w duchu odpowiedzialności za zachowanie ładu konstytucyjnego w państwie, respektując wyrażoną w preambule do Konstytucji zasadę współdziałania władz i chroniąc zasadnicze wartości konstytucyjne, podjął próby współpracy z władzą ustawodawczą i wykonawczą, w szczególności z prezydentem, stając się stroną dialogu w staraniach o konstytucyjne rozwiązanie spornych zagadnień i dążąc do jak najszybszego przezwyciężenia kontrowersji godzących w samą istotę demokratycznego państwa prawnego”. 

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną