Pałką pisane
Pozwolą Państwo na kilka machnięć pałką.

W czasie pamiętnego zamieszania wokół pornografii za państwowe pieniądze we wrocławskim Teatrze – nie wiadomo dlaczego nazwanym Polskim – namiętności były silne, jak zawsze, kiedy chodzi o wartości. Ich obrońca Maciej Pawlicki pisał „wSieci”: „Dotychczasowi stójkowi politpoprawności, pałkarze lewackiej doktryny, tępiciele politycznej niepoprawności” nagle zaczęli bronić wolności sztuki. A chodziło o spektakl według „komunistycznej grafomanki Zygfrydy Jelinek”.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj