Agata Kornhauser-Duda: córka, żona, pierwsza dama

Wszystkie role Agaty
Wiadomość, że właśnie zostaje prezydentową, przyjęła z wyraźnym niedowierzaniem. To nie pierwsza rola, w jaką weszła mimochodem i jakby bez przekonania.
Prezydenckie czułości na Dożynkach Prezydenckich w Spale, wrzesień 2015 r.
Łukasz Szeląg/Reporter

Prezydenckie czułości na Dożynkach Prezydenckich w Spale, wrzesień 2015 r.

Pierwsza dama, kiedy się pojawia, wzbudza uznanie specjalistów od mody. Zbiera dobre noty za prezencję. Z tego powodu zresztą nazywana jest polską Claire Underwood.
Jacek Turczyk/PAP

Pierwsza dama, kiedy się pojawia, wzbudza uznanie specjalistów od mody. Zbiera dobre noty za prezencję. Z tego powodu zresztą nazywana jest polską Claire Underwood.

Agata Kornhauser-Duda z ojcem Julianem Kornhauserem, matką Alicją, córką Kingą i bratem Jakubem podczas uroczystego wręczenia Nagrody Orła Jana Karskiego Julianowi Kornhauserowi, Kraków, październik 2015 r.
Jacek Bednarczyk/PAP

Agata Kornhauser-Duda z ojcem Julianem Kornhauserem, matką Alicją, córką Kingą i bratem Jakubem podczas uroczystego wręczenia Nagrody Orła Jana Karskiego Julianowi Kornhauserowi, Kraków, październik 2015 r.

Podczas mszy w Łagiewnikach – z mężem Andrzejem Dudą jeszcze jako kandydatem na prezydenta, kwiecień 2015 r.
Beata Zawrzel/Reporter

Podczas mszy w Łagiewnikach – z mężem Andrzejem Dudą jeszcze jako kandydatem na prezydenta, kwiecień 2015 r.

W roli pierwszej damy – z belgijską parą królewską: królową Matyldą i królem Filipem, Warszawa, październik 2015 r.
Adam Nurkiewicz/Getty Images

W roli pierwszej damy – z belgijską parą królewską: królową Matyldą i królem Filipem, Warszawa, październik 2015 r.

audio

AudioPolityka Anna Dąbrowska Elżbieta Turlej - Wszystkie role Agaty

Tekst ukazał się w POLITYCE w marcu 2016 r.

Właśnie 2 kwietnia skończy 44 lata. „Nazywam się Agata Kornhauser-Duda. Wszystko, co w życiu osiągnęłam, zawdzięczam mojemu ojcu albo mojemu mężowi” – taka odważna deklaracja pada w fabularyzowanej biografii „Pierwsza Dama Rzeczypospolitej”. Autorka, ukrywająca się pod pseudonimem Anna Nowak, była studentką w Katedrze Slawistyki UJ kierowanej przez ojca Agaty Juliana Kornhausera. Wydawca książki, reklamowanej jako pierwsze polskie political fiction, zapewnia, że informacje o przyszłej prezydentowej pochodzą z prywatnych rozmów z profesorem. Mimo to prawdy o Agacie Kornhauser-Dudzie trzeba szukać w kolejnych rolach, w których ją obsadzano. I na które – na niejasnych zasadach – wciąż musi się godzić.

Rola 1. Agata Kornhauser-Duda. Dziecko opozycjonisty

Jej dom jest inteligencki, po krakowsku mieszczański, ale z ducha lewicowy. Julian Kornhauser, wykładowca i poeta, nie ukrywa żydowskich korzeni. Nie kryje się też ze swoją niechęcią do komuny. U Kornhauserów – obok kolegów poetów z Nowej Fali – bywają intelektualiści, którzy razem z Julianem podpisują List 59 (protest przeciwko zmianom w konstytucji PRL), wreszcie przedstawiciele KOR. Po 1989 r. wpadają zaprzyjaźnieni dziennikarze z „Gazety Wyborczej”, „Tygodnika Powszechnego” czy „Rzeczpospolitej”, z którymi Julian na stałe współpracuje. Mimo to prasa prawicowa, która obsadza Agatę w roli bohaterskiej córy opozycjonisty, niechętnie o tym pisze. Chętnie za to przytacza, że jako dziecko została adresatką tomiku Kornhausera „Wiersze dla Agatki”. „Co się dzieje, co za rumor. Każdy przedmiot traci humor. To Agatka kaszy nie je. Cały pokój z niej się śmieje. Nawet miś pluszowy, który zwykle zły jest i ponury”. Albo przytacza inne wspomnienie przyszłej pani prezydent. Jest połowa grudnia 1981 r., ktoś dzwoni do drzwi. Dziewięcioletnia Agatka wpuszcza milicjantów. Internują ojca, a przyszła prezydentowa – jak pisze tygodnik „Do Rzeczy” – „do końca życia będzie miała przed oczami wigilijny stół ze zdjęciem taty oraz płacz domowników”. Po kilkunastu dniach internowania ojciec wraca do domu.

W roli dziecka skrzywdzonego przez komunę obsadził ją również kiedyś w rozmowie z POLITYKĄ sam Andrzej Duda. To w jej domu rodzinnym szukał źródeł niechęci żony do jego aktywności politycznej. Ktoś dobrze zorientowany w sytuacji rodzinnej Kornhauserów opowiada, że w domu ciągle mieli podsłuchy, a rozmowy na tematy polityczne z dziećmi były zakazane. W swoim dorosłym domu Agata, po traumie z dzieciństwa, polityki nie chciała. W krakowskim PiS słychać, że ojciec Agaty był zniesmaczony, kiedy jej mąż politycznie związał się z partią Kaczyńskiego.

A i sama partia, choć sporo pierwszej damie zawdzięcza, to jej rodzinę uważa za kłopot. W sztabie wyborczym o mało nie zwołano zespołu od zarządzania kryzysowego, kiedy okazało się, że szwagier kandydata Dudy, przychylny Zielonym, zebrał kilka podpisów potrzebnych, by zgłosić w wyborach transseksualną posłankę Annę Grodzką. Krakowskiej „Gazecie Wyborczej” Jakub mówił, że nie utrzymuje z siostrą bliskich kontaktów. Dzieli ich wiek, bo Jakub jest od siostry młodszy o 12 lat, i charaktery – ona typ germański, on bardziej otwarty. A poglądy? „Zgaduję – przyznaje Jakub Kornhauser – że jej poglądy są umiarkowane. Racjonalne i wyważone”. Rodzeństwo o polityce nigdy nie rozmawia, a w ogóle to rozmawia ze sobą sporadycznie.

Rola 2. Agata Duda religijna pani domu

„Gość Niedzielny”, który widzi Agatę Dudę w roli religijnej i pilnej uczennicy Jedynki, czyli I Liceum Ogólnokształcącego im. B. Nowodworskiego, nie ma wątpliwości, że przyszła prezydentowa od zawsze wiedziała, że jej przyszłość jest w domu, przy przyszłym mężu. Któremu ta „ładna, wysoka i subtelna dziewczyna” pozwala się zdobywać długo i mozolnie. Po pierwsze, co wymienia większość prawicowych tygodników, Andrzej chodzi do krakowskiej Dwójki (II LO im. Króla Jana III Sobieskiego), która od zawsze konkuruje z Jedynką. Po drugie, oboje – on student prawa, ona germanistyki – dużo czasu poświęcają nauce. Miłością do kultury i języka naszych zachodnich sąsiadów zapałała w czasach licealnych. Ojciec dostał w Niemczech stypendium i na rok zabrał ze sobą rodzinę. Po trzecie, Agatka kocha psy, a Andrzej się ich boi. Wizyty u Kornhauserów (bo para, oczywiście, nie mieszka razem przed ślubem) odpadają również ze względu na jamnika, który gryzie przyszłego prezydenta po kostkach. Widać ich za to w kościele św. Idziego. Są na każdym Triduum Paschalnym. Od czasu do czasu pozwalają sobie na chwilę oddechu, ale jeśli się bawią, to tylko „po krakowsku”, czyli chodzą na tańce do Pałacu pod Baranami.

Wedle tej narracji jedyne szaleństwo, na jakie ich stać, to „szalona podróż autostopem”. Bez pieniędzy, żywiąc się chlebem z nutellą, docierają przez Holandię i Niemcy do Włoch. Od tej pory przyszły prezydent nie może patrzeć na nutellę, co różni go od przyszłej pani prezydentowej, która do dziś lubi słodkości, szczególnie czekoladę. Na szczęście – co zauważa „Do Rzeczy” – zmienia się jego podejście do psów. Znajduje sposób na jamnika Kornhauserów: kiedy musi wyjść z nim na spacer, bierze ze sobą przywiązaną na sznurku kiełbasę i wtedy czworonóg zajmuje się wędliną, a nie jego kostkami. Happy end jest więc nieunikniony.

Andrzej i Agata biorą ślub 18 lutego 1995 r. w kościele Wizytek. Religijność Agata ma po matce Alicji. Obie są praktykującymi katoliczkami. Sakramentu udziela przyjaciel rodziny Dudów ksiądz Mieczysław Maliński. Młodzi sami czytają Ewangelię i „Pieśń nad Pieśniami”. Po dziewięciu miesiącach, co również podkreślają prawicowe gazety, pojawia się córka. Od tej pory już we trójkę bywają w kościele św. Idziego. W praktyce, zanim powiedzieli sobie sakramentalne „tak”, dwa miesiące wcześniej wzięli ślub cywilny. W fabularyzowanej biografii czytamy, że już wtedy Agata była w ciąży. „Rodzice Andrzeja wreszcie doprosili się, żeby ich syn wziął ślub kościelny pod koniec lutego, w przerwie semestralnej, z matką swoich przyszłych dzieci”. Prezydent w oficjalnych wypowiedziach lubi przywoływać jednak owe „narodziny równo w dziewięć miesięcy po ślubie”. Którym – nie wiadomo. Nie zdołaliśmy ustalić dokładnej daty urodzin córki Dudów.

Wiadomo jednak, że za każdą kolejną rocznicę ślubu dziękują podczas specjalnie zamawianych mszy. W tym roku to będzie już po raz 21.

Rola nr 3. Oddana żona i opoka Andrzeja Dudy

O tym, jak naprawdę wygląda małżeństwo Agaty i Andrzeja, ludzie z ich otoczenia mówią niechętnie. Wiadomo, że ultrakatolickiej rodzinie Dudów jest nie po drodze z lewicującymi Kornhauserami. Wedle znajomych początkowo dzielą weekendy na sobotnie obiady u rodziców Agaty i niedzielne spotkania przy rodzinnym stole Andrzeja. Po jakimś czasie ten obyczaj wygasa – ale i Dudowie zaczynają żyć oddzielnie. Fakt ten odnotowuje także tygodnik „wSieci”, z uporem pokazujący Agatę jako wierną towarzyszkę życia męża stanu – podkreślając jednak, że to wszystko dla dobra i rozwoju przyszłego prezydenta. Agata częściej widuje się z rodziną męża, relacje się zacieśniają. Jej rodzice i brat nawet nie wiedzą, jak urządziła mieszkanie z Andrzejem. Nie bywają u nich w domu.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną