Na dotarciu
Zamieszczoną w poprzedniej POLITYCE rozmowę Jacka Żakowskiego z profesorem Andrzejem Zybertowiczem, doradcą prezydenta RP, czytałem w pociągu relacji Warszawa–Berlin.

Mniej więcej do Pruszkowa było jako tako, poglądy profesora są bowiem znane. Potem rozmowa nabrała rumieńców. W okolicach Kutna dowiedziałem się, że osławiony „system” to z jednej strony spontaniczne procesy samoregulacji, a z drugiej „miejsca węzłowe, gdzie są podmioty rozumiejące, co się dzieje – oligarchowie, państwa mające w Polsce interesy, główne instytucje medialne i finansowe. Te podmioty starają się tak oddziaływać na system, by im sprzyjał. I bywają w tym bardzo skuteczne”.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj