Kraj

Dekalog historyka

Od ponad stu lat mnożą się kodeksy etyczne wszech zawodów. Mnożą się i ewoluują.

Bo te starsze są najczęściej skrzyżowaniem norm interesu danej korporacji z listą typowych grzechów, które narażają korporację na kłopoty wizerunkowe i nie tylko. Wyglądało to niezbyt poważnie i z moralnego punktu widzenia dwuznacznie, przeto z czasem stare kodeksy zastępowano i nadal zastępuje się nowszymi, w których korporacyjny egoizm trochę się maskuje, a za to bardziej dopuszcza do głosu względy istotnie etycznej natury.

Z wielką satysfakcją obserwuję ten proces kodeksowego dojrzewania w różnych dziedzinach, a nawet czasami wtrącę trzy grosze od siebie.

Polityka 16.2016 (3055) z dnia 12.04.2016; Felietony; s. 112
Reklama

Czytaj także

Historia

Wojna secesyjna: arystokrata Lee kontra łachmyta Grant

150 lat temu skończyła się wojna secesyjna. Armiami stron dowodzili generałowie Robert Edward Lee i Ulisses Grant. Reprezentowali dwie bardzo odmienne wersje sukcesu z amerykańskiego snu.

Grzegorz Mathea
14.04.2015