Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Kraj

Dekalog historyka

Od ponad stu lat mnożą się kodeksy etyczne wszech zawodów. Mnożą się i ewoluują.

Bo te starsze są najczęściej skrzyżowaniem norm interesu danej korporacji z listą typowych grzechów, które narażają korporację na kłopoty wizerunkowe i nie tylko. Wyglądało to niezbyt poważnie i z moralnego punktu widzenia dwuznacznie, przeto z czasem stare kodeksy zastępowano i nadal zastępuje się nowszymi, w których korporacyjny egoizm trochę się maskuje, a za to bardziej dopuszcza do głosu względy istotnie etycznej natury.

Z wielką satysfakcją obserwuję ten proces kodeksowego dojrzewania w różnych dziedzinach, a nawet czasami wtrącę trzy grosze od siebie.

Polityka 16.2016 (3055) z dnia 12.04.2016; Felietony; s. 112
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >