Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Popnacjonalizm

Prof. Szlendak o fascynacji młodych nacjonalizmem i niby-patriotyzmie

„Widać wśród młodych wzrost postaw nacjonalistycznych, ale to jest jeden kawałek obrazka. On ma wiele innych części i nadal jest kapitał wśród młodego pokolenia, do którego liberalna część społeczeństwa może się odwoływać”. „Widać wśród młodych wzrost postaw nacjonalistycznych, ale to jest jeden kawałek obrazka. On ma wiele innych części i nadal jest kapitał wśród młodego pokolenia, do którego liberalna część społeczeństwa może się odwoływać”. Adam Chełstowski / Forum
Prof. Tomasz Szlendak o tym, dlaczego młodzież nam brunatnieje pod flagą biało-czerwoną, o niby-patriotyzmie i jego symbolach.
Prof. Tomasz SzlendakLeszek Zych/Polityka Prof. Tomasz Szlendak

Joanna Podgórska: – Młodzież brunatnieje w szybkim tempie. Gdy rozmawialiśmy zaraz po wyborach, w których najmłodsi poparli PiS i Kukiza, mówił pan, że to raczej bunt niż w prawo zwrot; że żyją w subświatach, nanokulturach, nie interesując się polityką. A tu nagle „wielka Polska katolicka” i coraz jawniej głoszone przez młode pokolenie hasła rasistowskie?
Tomasz Szlendak: – Nie jestem pewny, czy ta „wielka Polska katolicka” będzie się wyborcom Kukiza czy Korwina podobała. Całkiem niedawno byliśmy z kolegą w Gdańsku z promocją książki o kibicach. Na spotkaniu jeden z nich mówił, że jego środowisko nie głosuje na PiS, ponieważ dla nich jest to partia lewicowa. Głosują na Korwina albo Kukiza, bo kojarzą im się z bardzo silnym nurtem liberalizmu czy wręcz libertynizmu gospodarczego. Są gwarancją, że państwo się od nich odczepi. I mówią to osoby, które pochodzą ze zmarginalizowanych środowisk, będących efektem rosnących w Polsce nierówności społecznych. Pomoc państwa mogłaby być kluczowa, żeby się z tych środowisk wydostali. Oni tej świadomości nie mają w ogóle. Trafia do nich silnie liberalno-konserwatywna ideologia umniejszania państwa. A PiS chce rolę państwa powiększać. Grupy, na które PiS liczy i które uważa za swoje wśród najmłodszych wyborców, niekoniecznie są ich. Z naszych badań wynika, że środowiska kibiców wcale nie lokują się na poziomie „wielkiej Polski katolickiej”, która jest lansowana przez obecną władzę.

Tu nie chodzi tylko o polityczne wybory. Nacjonalizm przestał być domeną wykluczonych.

Polityka 18.2016 (3057) z dnia 26.04.2016; Tryptyk na Święto; s. 14
Oryginalny tytuł tekstu: "Popnacjonalizm"
Reklama