Kraj

Minister finansów boi się obniżenia ratingu. Dlatego każe milczeć prezesowi TK

KŻ / Polityka
Paweł Szałamacha wystosował list do prof. Andrzeja Rzeplińskiego, by ten – w skrócie mówiąc – nie zabierał głosu, gdyż agencja ratingowa Moody’s może obniżyć wiarygodność kredytową Polski, czyli odstraszyć inwestorów.

załączniki

List od Pawła Szałamachy

List, który możecie Państwo sami przeczytać, jest naprawdę kuriozalny. Prawnicy zaczynają być już bezradni w komentarzach poczynań pisowskiego rządu wobec polskiej władzy sądowniczej.

Zresztą protesty przeciw takim praktykom – także te płynące z Zachodu – nie robią już na rządzących wielkiego wrażenia. Tyle napisano o wkraczaniu obozu PiS w kompetencje odrębnej i niezależnej władzy sądowniczej, że nie ma co chyba pisać komentarzy prawniczych, lecz próbować dopasowywać reakcje do okoliczności bliższych zwyczajnemu życiu.

Sprawę listu porównać więc można do miasteczka, w którym policjanci pobili i zamknęli w areszcie Bogu ducha winnego obywatela. Obywatel ów – kiedy odzyskał przytomność – głośno jęczał z bólu, co mieszkańcy słyszeli przez kraty. Wtedy burmistrz napisał do obywatela następujący list:

Szanowny Panie,

pragnę pana poinformować, że reputacja naszego miasteczka cierpi z powodu sytuacji, w której się pan się znalazł. Pozostaniemy zapewne przy swoich zdaniach co do oceny przyczyn i przebiegu sporu między nami, niemniej proszę Pana, by się Pan powstrzymał od jęków i żalów, które tylko pogarszają opinię o naszym wspaniałym miasteczku.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Butelki z benzyną w formacie JPG, czyli sztuka protestu

Od kilkunastu lat chodzę na demonstracje dopominające się o prawa kobiet czy mniejszości. Grzecznie już było – mówi grafik Jarek Kubicki, twórca plakatów, które stały się wizualnymi symbolami obecnego protestu.

Jakub Knera
28.10.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną