Kraj

Kim jest Maciej Małecki, wysłannik PiS na spotkanie z opozycją?

. . Maciej Małecki / Facebook
PiS na spotkanie z opozycją w sprawie TK wysyła, „w charakterze obserwatora”, posła PiS Macieja Małeckiego.

To Maciej Małecki w piątek przedstawiał uchwałę w sprawie obrony suwerenności. Był tak wojowniczy, że najważniejsi w PiS uznali, że najlepiej będzie ich reprezentował na spotkaniu z opozycją.

W poprzedniej kadencji Sejmu był raczej niewidoczny. Zabierał głos głównie na tematy związane ze spółkami skarbu państwa czy energetyką. Zaliczano go do grona posłów merytorycznych. W tej kadencji na mównicy stawał już prawie 30 razy i rozpalał polityczne emocje. Szczególnie chętnie wypowiadał się na temat opozycji, ale w taki sposób, że raczej trudno będzie o konstruktywny dialog.

Oto próbka jego możliwości:

♦ „Opozycja odrzuca demokratyczny wybór Polaków, nie uznaje wyników wyborów i robi wszystko, żeby zniszczyć wizerunek Polski na arenie międzynarodowej. Tak zwani liderzy opozycji objeżdżają europejskie stolice i składają donosy na demokratycznie wybrany polski rząd. (…) Kiedy państwo mówicie o zatroskaniu europejskich elit sytuacją w Polsce, to chciałbym zapytać, czy dwa lata temu, kiedy opinię publiczną w Polsce szokowały kolejne nagrania was, waszych kolegów w sprawie tego, na co namawialiście się przy sutych kolacjach, czy wasi koledzy z Unii Europejskiej pytali was wtedy, co wy tam robicie?” (informacja premiera w sprawie komunikatu Komisji Europejskiej dotyczącego sytuacji w Polsce).

♦ „Dzisiejszy raport rzuca nowe światło na motywy, dla których politycy Platformy objeżdżają obce stolice i europejskie instytucje, szukając sprzymierzeńców w walce z demokratycznie wybranym polskim rządem. (…) Polacy oderwali was od przywilejów i publicznych pieniędzy. Wszczynacie rwetes, bo dzisiaj sami musicie płacić za ośmiorniczki. Przestańcie płakać i lamentować, że Polacy zamknęli wam darmowy bufet i odcięli was od konfitur. Miliony Polaków na co dzień obywają się bez ośmiorniczek i bez kawioru. Wierzymy, że też dacie sobie radę” (debata nad tzw. audytem państwa).

♦ „My zmianę w mediach robimy przy otwartej kurtynie w świetle kamer. W świetle kamer komisje też są transmitowane. Natomiast wy zmianę w Rzeczpospolitej przeprowadziliście o wpół do drugiej w nocy pod śmietnikiem” (debata nad ustawą medialną).

♦ „Czy ta nowa ustawa, czy ta nowelizacja zlikwiduje patologie, do jakich doprowadziły w służbie cywilnej 8-letnie rządy Platformy i PSL?” (debata nad ustawą PiS o służbie cywilnej).

Małecki jest posłem z Sochaczewa. Twierdzi, że już w 1991 r. zaangażował się w działalność Porozumienia Centrum. Miał wtedy dopiero 17 lat. W 2007 r. zakładał PiS w powiecie sochaczewskim. Przez 13 lat był samorządowcem. Po pierwszej nieudanej próbie zdobycia mandatu poselskiego w 2007 r., oczywiście z ramienia PiS, nie zraził się do polityki. W 2011 r. zadebiutował w Sejmie i w ostatnich wyborach znów uzyskał mandat, z czwartego miejsca na liście PiS, zdobywając ponad 18 tys. głosów.

Jest absolwentem historii na KUL. Skończył też podyplomowo zarządzanie w SGH oraz studia w szkole o. Tadeusza Rydzyka w Toruniu. Pisze o sobie: „miłośnik historii i sportu”, a w Sejmie zapisał się do zespołów ds. dziedzictwa Jana Pawła II, na rzecz Katolickiej Nauki Społecznej, na rzecz wspierania przedsiębiorczości i patriotyzmu ekonomicznego, a także do zespołu tradycji i pamięci Żołnierzy Wyklętych.

Jest bardzo zdyscyplinowanym posłem, bo obecność na głosowaniach ma prawie stuprocentową.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Kompozytorki wchodzą do gry

Kiedyś mieliśmy wśród kompozytorek pojedyncze przykłady spektakularnych karier. Ale najmłodsze pokolenie idzie całą ławą, co było widoczne na jesiennych festiwalach muzyki współczesnej.

Dorota Szwarcman
01.12.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną