Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Adopcja na smartfona

Dzięki interaktywnej aplikacji „Adoptuj życie” wystarczy kilka kliknięć w telefonie, by zadeklarować modlitewną opiekę nad dzieckiem nienarodzonym – informuje „Gazeta Polska Codziennie”.

„To idealne rozwiązanie, które w dowolnym miejscu i czasie pozwala nam podjąć duchową adopcję dziecka poczętego”, ekscytuje się gazeta.

Jak zaznacza przedstawicielka Fundacji Małych Stópek, która aplikację stworzyła, jest ona przeznaczona dla osób „mających w sercu pragnienie niesienia pomocy dzieciom, których matki rozważają dokonanie aborcji”. Ułatwi życie zwłaszcza tym obrońcom życia, którzy w natłoku codziennych obowiązków i zajęć potrzebują przypomnienia o modlitwie. Godzinę ewentualnej modlitwy użytkownik może sobie wybrać sam, dzięki czemu, jak zapewniają twórcy aplikacji, „nigdy nie opuścimy tej wyjątkowej dziesiątki różańca w intencji nienarodzonego dziecka”.

Pytanie, co będzie z dziećmi, które narodzą się w wyniku modlitewnego wzmożenia będącego efektem spopularyzowania tej aplikacji? Miejmy nadzieję, że jakaś fundacja stworzy aplikację na smartfona niosącą duchową pomoc również tym dzieciom. Potrzeby w zakresie niesienia pomocy przez smartfona są zresztą o wiele większe. Uważam np., że przydałaby się aplikacja umożliwiająca modlitewną opiekę nad uchodźcami płynącymi do Europy lub przebywającymi w obozach w Turcji i Libanie. O ile wiem, wielu Polaków chętnie zaopiekowałoby się uchodźcami przez smartfona, dzięki czemu ci nieszczęśni ludzie nie musieliby w poszukiwaniu lepszego życia przybywać do nas, siejąc przy tym niepokój i rozmaite choroby. Oczywiście nikt uchodźcom szukać szczęścia nie broni, chociaż politycy PiS słusznie pytają, dlaczego mają go szukać akurat w Polsce, gdzie go na pewno nie znajdą, co prezes Kaczyński wielokrotnie podkreślał. Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego uchodźcy nie mają prawa zakłócać swoim przybyciem szczęścia Polaków, zwłaszcza tych, dla których największym szczęściem jest to, żeby w Polsce żadnych uchodźców nie było.

Polityka 23.2016 (3062) z dnia 31.05.2016; Felietony; s. 4
Reklama