Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Nadchodzi demokracja ludowa

Ustrojowy ład się sypie, Polacy chcą zmian

Demokracja stanęła dęba nie tylko w Polsce i centralnej Europie. Prawie na całym Zachodzie liberalne demokracje czują się zagrożone. Demokracja stanęła dęba nie tylko w Polsce i centralnej Europie. Prawie na całym Zachodzie liberalne demokracje czują się zagrożone. Paul Taylor / Getty Images
Głupi Polak po szkodzie zaczyna rozumieć, co dawała mu demokracja. Ale czy już Polak (i nie tylko) zaczyna rozumieć, czego on demokracji nie dał?
Trump żadnego warunku wybieralności nie spełnia. To nie tylko mu nie przeszkadza, ale też przyciąga wyborców.Jonathan Ernst/Reuters/Forum Trump żadnego warunku wybieralności nie spełnia. To nie tylko mu nie przeszkadza, ale też przyciąga wyborców.

Z polską demokracją jest z grubsza jak z dorożkarską szkapą, którą właściciel-sknera już-już prawie oduczył jedzenia… ale zdechła. A polscy demokraci są, niestety, tacy jak sknerus-dorożkarz. Nic im się z zejściem naszej demokracji sensownie nie kojarzy. „No, niestety, zdechła! Szkoda. Miła była”. „Może to taka moda w tym sezonie, że demokracje liberalne padają?”. „Może to wina Kaczora, Zandberga, plam na Słońcu albo faz Księżyca?”.

Zdawało się do niedawna, że „polska bezwinność” to specyfika narodowej prawicy. Bo jak Polacy mogliby być winni? Teraz widać, że jest to ogólna polska przypadłość rozciągająca się też na liberalno-demokratyczne centrum. Bo demokraci też są oczywiście niewinni. Przecież my zawsze byliśmy za demokracją. I to jak! Pozwólcie, że spytam wprost: czy rzeczywiście?

Najpierw trzeba sobie uświadomić, że wbrew różnym legendom demokracja, jaką mamy na myśli, niestety, nie jest stanem naturalnym. To XX-wieczny zachodnioeuropejski fenomen, który objął też część dawnych brytyjskich kolonii. Nigdzie i nigdy wcześniej nie było tak, żeby wszyscy dorośli wybierali władzę, jaka im się podoba. W Europie pierwszej połowy XX w. ten eksperyment poniósł kompletne fiasko. Po 20 latach skończył się wielką wojną, w której zamordowano wiele milionów ludzi, bo większość demokracji oddała władzę wariatom, szaleńcom, dyktatorom. Za drugim razem poszło dużo lepiej. Przez pół wieku szło dobrze. Nawet bardzo dobrze. Aż się teraz zacięło. Może nawet skończyło.

Radykalna zmiana 

Demokracja stanęła dęba nie tylko w Polsce i centralnej Europie. Prawie na całym Zachodzie liberalne demokracje czują się zagrożone.

Polityka 23.2016 (3062) z dnia 31.05.2016; Polityka; s. 16
Oryginalny tytuł tekstu: "Nadchodzi demokracja ludowa"
Reklama