Protest pielęgniarek to dopiero początek. W Polakach budzi się roszczeniowość
Polityczny spektakl wokół strajku w CZD doskonale pokazuje, że polskie elity nie mają za grosz zrozumienia dla słusznych pracowniczych protestów.
Jacek Marczewski/Agencja Gazeta

Sejmowa debata na temat sytuacji w CZD była jak wystawiana po raz setny sztuka. Role dawno rozdane i wykute na blachę. Jedyna różnica polegała na tym, że aktorzy pozamieniali się rolami. I teraz ci, co grali w białych kapeluszach, założyli czarne, a ci uprzednio w czarnych zarzucili na głowę białe. Co jeszcze bardziej potwierdziło papierowość i anachronizm całego przedstawienia.

Na scenę wyszła więc premier i powiedziała, że to nie jej wina, tylko poprzedników. A poza tym to trzeba sprawę rozwiązać systemowo i to zostanie zrobione.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną