Kraj

Orgia suwerenności

Jakie jest ulubione hasło skrajnej prawicy?

Istota suwerenności według Schmitta ujawnia się w sytuacji ekstremalnej. Istota suwerenności według Schmitta ujawnia się w sytuacji ekstremalnej. Mirosław Gryń / Polityka
Jarosław Kaczyński ukręcił z suwerenności słowo bicz na opozycję i Unię Europejską, a teoretyka tego pojęcia, Carla Schmitta, uczynił swoim politycznym mentorem. Choć najwyraźniej go nie rozumie.
Gdy PiS objął władzę, spotkał się w swoim mniemaniu z sytuacja ekstremalną, która wymagała nadprzyrodzonej interwencji suwerena.Mirosław Gryń/Polityka Gdy PiS objął władzę, spotkał się w swoim mniemaniu z sytuacja ekstremalną, która wymagała nadprzyrodzonej interwencji suwerena.

Nie ma innego słowa w języku polskim, które w ostatnich miesiącach zrobiłoby taką karierę. Przez lata nieco zapomniane, dla niektórych nawet wstydliwe, dziś nie schodzi z ust polityków Prawa i Sprawiedliwości. Premier Beata Szydło w słynnym przemówieniu sejmowym z 20 maja w ciągu 23 minut słowa „suwerenność” użyła 20 razy, próbując uprzedzić krytyczną opinię Komisji Europejskiej w sprawie praworządności w Polsce.

Polityka 25.2016 (3064) z dnia 14.06.2016; Świat; s. 62
Oryginalny tytuł tekstu: "Orgia suwerenności"

Czytaj także

Świat

Gdzie na świecie aborcja jest legalna, a gdzie kobiety muszą ją wykonywać w podziemiu?

Co roku na świecie dokonuje się ponad 40 mln aborcji – głównie w tych krajach, gdzie poziom wiedzy na temat antykoncepcji jest niski.

Redakcja
22.10.2020