Kraj

Oko.press kontra TVP SA

oko.press / Facebook

Portal OKO.press występuje do sądu przeciwko Telewizji Polskiej SA i zawiadamia prokuraturę.

„Nie możemy pozwolić sobie na nadmierną szczerość. To nie jest życzliwy dziennikarz”

Sprawa dotyczy dostępu do informacji. W ostatnich tygodniach dziennikarze OKO.press zwrócili się do TVP z pytaniami dotyczącymi dwóch spraw: kosztów transmisji Światowych Dni Młodzieży oraz emisji reklamowego spotu Ministerstwa Obrony Narodowej. Pytania związane ze zlotem katolickiej młodzieży władze TVP całkowicie zlekceważyły – nie odpowiedziały na nie przez dwa miesiące. W sprawie spotu MON odpowiedziały tylko częściowo. Prośba o uzupełnienie odpowiedzi – skierowana przez dziennikarza OKO.press Jakuba Stachowiaka – spotkała się z odmową. Do odpowiedzi omyłkowo załączono wewnętrzną korespondencję, w której pracownicy TVP naradzają się, czy mogą mu podać więcej informacji. W jednym z maili Joanna Stempień-Rogalińska z Centrum Prasowego TVP pisze do dyrektora Wojciecha Kowalczyka, że dziennikarz „nie przyjmuje odpowiedzi” i pyta: „Czy zdaniem Pana Dyrektora jest coś, co możemy mu dodać, czy każemy mu poprzestać, na tym co już dostał?”. W kolejnym mailu pisze: „Nie dodawajmy za dużo. W tym przypadku nie możemy pozwolić sobie na nadmierną szczerość. To nie jest życzliwy dziennikarz”.

Zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej instytucje i spółki państwowe – czyli także TVP SA – muszą odpowiedzieć na pytania dotyczące ich działalności w ciągu 14 dni, a jeśli tego nie zrobią – pytający ma prawo skierować sprawę do sądu administracyjnego.

Polityka 27.2016 (3066) z dnia 28.06.2016; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 7
Reklama