Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Gorączka przedzamachowa

Mizerski na bis

Polityka
Badania pokazują, że poziom poczucia zagrożenia w kraju jest dość wysoki, z tym że różni Polacy boją się różnych rzeczy.

Np. z sondażu IPSOS dla OKO.press wynika, że zwolennicy PiS boją się KOD, a wyborcy PO i Nowoczesnej – autorytarnej władzy i krajowych nacjonalistów. Jedynym zagrożeniem łączącym elektoraty wszystkich partii jest zagrożenie terrorem islamskim. Mimo że ani jednego ataku terrorystów islamskich na razie w Polsce nie było, to poczucie zagrożenia takim atakiem nieustannie rośnie i obecnie zaczyna graniczyć z histerią.

Zdaniem występujących w telewizji speców od antyterroryzmu możliwość zaistnienia ataku terrorystycznego zachodzi praktycznie wszędzie, dlatego dzisiaj nie ma w Polsce obiektu, który jako miejsce takiego ataku można by na sto procent wykluczyć. Z ustaleń służb wynika, że największe zagrożenie potencjalnym atakiem terrorystycznym stwarzają osoby o ciemniejszej karnacji posługujące się łamaną polszczyzną, dźwigające jakieś podejrzane torby, walizki, paczki lub plecaki, w których mogą znajdować się bomby lub materiały do produkcji tych bomb. Niebezpieczeństwo mogą też stwarzać same paczki, torby i plecaki pozostawione przez terrorystów na przystankach, w dworcowych halach, centrach handlowych, samochodach, pociągach, tramwajach czy autobusach.

Z mediów dowiadujemy się o coraz częstszych przypadkach prewencyjnych zatrzymań osób, które swoim niepolskim wyglądem oraz dźwiganymi przez siebie torbami i plecakami dają czytelny sygnał, że mogą być islamskimi terrorystami. Zatrzymań tych dokonują przeważnie zwykli obywatele, zaalarmowani np. nienaturalnym kolorem skóry podejrzanego lub niezrozumiałym językiem, którym się posługuje. Po niezwłocznym wyciągnięciu potencjalnego terrorysty z tramwaju lub autobusu sprawdzana jest jego tożsamość, następuje również przeszukanie go w celu znalezienia materiału wybuchowego, notatek umożliwiających własnoręczne wykonanie takiego materiału, ewentualnie sporządzonego na zwykłej kartce spisu obiektów mogących być potencjalnym celem zaplanowanego ataku.

Polityka 32.2016 (3071) z dnia 02.08.2016; Felietony; s. 99
Oryginalny tytuł tekstu: "Gorączka przedzamachowa"
Reklama