Kraj

Dymisja ze scenariusza

Dowódca GROM trafia do „zamrażarki”

„Wypadek wydarzył się 28 sierpnia w czasie pokazowych ćwiczeń wody, czyli morskiego oddziału GROM. To domniemywany powód odwołania dowódcy jednostki”. „Wypadek wydarzył się 28 sierpnia w czasie pokazowych ćwiczeń wody, czyli morskiego oddziału GROM. To domniemywany powód odwołania dowódcy jednostki”. Bartosz Krupa / EAST NEWS
Zamrażarka to w żargonie wojskowych odwołanie do dyspozycji kadrowej ministra. Po dymisji dowódców wojsk specjalnych w zamrażarce zrobiło się bardzo duszno.
„Na nagraniu wyraźnie widać, że coś dzieje się nie tak. Z liny odpada mały ludzki koralik. Wpada pomiędzy nadbrzeże a statek”.Stanisław Rozpędzik/PAP „Na nagraniu wyraźnie widać, że coś dzieje się nie tak. Z liny odpada mały ludzki koralik. Wpada pomiędzy nadbrzeże a statek”.

Dynamika odwołania dowódcy GROM była skokowa. Najpierw wszyscy zazdrościli płk. Piotrowi Gąstałowi, że tak świetnie zainwestował w swoją karierę w 1992 r. Gąstał, jako jeden z pierwszych żołnierzy przyjętych do GROM, uczestniczył w tajnej akcji przewozu teczek domniemanych agentów komunistycznych służb bezpieczeństwa, na podstawie których Macierewicz ułożył sławną listę agentów wśród przedstawicieli władz. Macierewicz, ujawniając listę, obalił przy okazji rząd, w którym zasiadał.

Polityka 38.2016 (3077) z dnia 13.09.2016; Polityka; s. 22
Oryginalny tytuł tekstu: "Dymisja ze scenariusza"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Polska ma ludzi na sumieniu. A ja? Co z moim sumieniem?

Taktyka stanu wyjątkowego i bezwzględnych pushbacków nie przyniosła spodziewanych rezultatów. Łukaszenka nadal prowadzi swój sabotaż, a nawet go nasila. Polska ma ludzi na sumieniu. A ja? Co z moim sumieniem?

Renata Lis
23.09.2021