Kraj

Paragraf 22

W Parlamencie Europejskim przegraliśmy 160:510, na Łazienkowskiej polegliśmy 0:6. Szanse Polski i Węgier na kontrrewolucję kulturalną w Europie nie są dużo większe od szans Legii w Lidze Mistrzów.

Jeszcze przedstawiciele Komisji Weneckiej nie zdążyli wyjechać z Warszawy, jeszcze nie minął jeden dzień od przyjęcia przez Parlament Europejski krytycznej wobec polskiego rządu rezolucji, a już piłkarze Borussii Dortmund zdążyli spuścić lanie Legii – tytanom z ulicy Łazienkowskiej. Po 20 latach klęczenia trudno wstaje się z kolan. Po latach złudzeń, politycznych i piłkarskich, trudno pogodzić się z rzeczywistością. Wymarzony powrót do europejskiej elity klubowej skończył się pogromem.

Polityka 39.2016 (3078) z dnia 20.09.2016; Felietony; s. 94
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Tata Maty: Młodzi ludzie są mądrzejsi, niż my myślimy, że są

Z prof. Marcinem Matczakiem o tym, dlaczego nie warto być zbyt posłusznym.

Martyna Bunda
07.09.2021