Nie można zmarnować ogromnej energii strajkowego poniedziałku
Mur furii na Nowogrodzkiej, trzydzieści tysięcy parasoli na pl. Zamkowym. To Warszawa. Plus pomniejsze strajki od Zielonej Góry po Poznań, od Biłgoraja po Nysę albo Rybnik.
Jan Skarżyński/EAST NEWS

Nic nie zapowiadało, że pomysł z gatunku karkołomnych – ogólnopolski strajk kobiet – wywoła tyle reakcji. Bo i nie o pomysł chodziło – ale o poczucie, że za parę dni możemy obudzić się w świecie, który będzie groźny.

Na dobrą sprawę gdyby społeczeństwo było na to gotowe, i dzisiejsza ustawa aborcyjna mogłaby spełniać zadanie, brytyjska nie tak znów bardzo się różni, tyle że tam zdrowie kobiety interpretuje się bardzo szeroko. To przeciwnie niż u nas, gdzie przypadkowi ludzie – lekarze, do których trafiają kobiety – dają sobie prawo, by za nie podejmować decyzje, których one nie będą w stanie udźwignąć.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną