Kraj

Lachy na strachy

Jak polscy politycy uzdrawiają ukraińską gospodarkę

Sławomir Nowak Sławomir Nowak Alexey Chumachenko/Ukrafoto / EAST NEWS
Nazywają ich już polskim desantem. Nasi fachowcy, z Leszkiem Balcerowiczem na czele, mają się zmierzyć z kryzysową ukraińską gospodarką. Rządzą już tamtejszą koleją; teraz Sławomir Nowak ma się zająć drogami. Za 1,8 tys. zł pensji.
Leszek BalcerowiczKrystian Maj/Forum Leszek Balcerowicz

Leszek Balcerowicz mówi o swojej motywacji krótko: – Trzeba pomóc Ukrainie, bo jest strategicznie ważnym krajem dla porządku w Europie. Zwłaszcza dla Polski i dla regionu.

Krajowi groziło bankructwo, zawalenie się budżetu. Rosyjska blokada eksportu, ograniczenie tranzytu, wreszcie wojna i utrata części terytorium wystarczyły, by wywołać głęboką recesję. Nie byłby Balcerowiczem, gdyby nie podjął wyzwania.

Mówiło się, że otrzymał propozycję objęcia teki premiera.

Polityka 45.2016 (3084) z dnia 01.11.2016; Polityka; s. 26
Oryginalny tytuł tekstu: "Lachy na strachy"

Czytaj także

Społeczeństwo

Krótkoterminowi turyści wysiedlają mieszkańców miast

Krótkoterminowy turysta już wysiedlił mieszkańców krakowskiej starówki. Teraz masowo rezerwuje Warszawę.

Edyta Gietka
29.08.2019