Kraj

Boniek gra dalej – druga połowa

Bez zmian na stanowisku prezesa PZPN

Aspirujący do władzy w PZPN biznesmen Józef Wojciechowski usiłował obalić Zbigniewa Bońka, korzystając z patentu sprawdzonego ostatnio w polityce.

Przekonywał, że polski futbol jest w ruinie, mizerne sukcesy zawdzięczamy obcym wysiłkom (czyli klubom, które wychowują nam piłkarzy), a w ogóle Boniek to uzurpator i nie ma prawa rządzić rodzimym futbolem, bo nie mieszka w Polsce. Na piłkarskim suwerenie, czyli wyborczych delegatach, ta argumentacja nie zrobiła jednak żadnego wrażenia.

Stronnictwo popierające Wojciechowskiego uważa, że delegaci nie wypowiedzieli posłuszeństwa Bońkowi ze strachu przed zemstą, gdyż metoda głosowania nie zapewnia anonimowości.

Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Jak nie skrzywdzić swoich dzieci

Anna Górska o tym, jak radzić sobie z przekonaniem o niesprawiedliwym traktowaniu w dzieciństwie.

Joanna Cieśla
13.11.2018
Reklama