Kraj

Boniek gra dalej – druga połowa

Bez zmian na stanowisku prezesa PZPN

Aspirujący do władzy w PZPN biznesmen Józef Wojciechowski usiłował obalić Zbigniewa Bońka, korzystając z patentu sprawdzonego ostatnio w polityce.

Przekonywał, że polski futbol jest w ruinie, mizerne sukcesy zawdzięczamy obcym wysiłkom (czyli klubom, które wychowują nam piłkarzy), a w ogóle Boniek to uzurpator i nie ma prawa rządzić rodzimym futbolem, bo nie mieszka w Polsce. Na piłkarskim suwerenie, czyli wyborczych delegatach, ta argumentacja nie zrobiła jednak żadnego wrażenia.

Stronnictwo popierające Wojciechowskiego uważa, że delegaci nie wypowiedzieli posłuszeństwa Bońkowi ze strachu przed zemstą, gdyż metoda głosowania nie zapewnia anonimowości.

Polityka 45.2016 (3084) z dnia 01.11.2016; Komentarze; s. 7
Oryginalny tytuł tekstu: "Boniek gra dalej – druga połowa"
Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Dlaczego niektórzy są bardziej kochliwi?

Co sprawia, że jedni zakochują się łatwiej niż inni, i dlaczego niektórzy mają w miłości szczęście, a inni nie.

Magdalena Kaczmarek
09.02.2016