Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Boniek gra dalej – druga połowa

Bez zmian na stanowisku prezesa PZPN

Aspirujący do władzy w PZPN biznesmen Józef Wojciechowski usiłował obalić Zbigniewa Bońka, korzystając z patentu sprawdzonego ostatnio w polityce.

Przekonywał, że polski futbol jest w ruinie, mizerne sukcesy zawdzięczamy obcym wysiłkom (czyli klubom, które wychowują nam piłkarzy), a w ogóle Boniek to uzurpator i nie ma prawa rządzić rodzimym futbolem, bo nie mieszka w Polsce. Na piłkarskim suwerenie, czyli wyborczych delegatach, ta argumentacja nie zrobiła jednak żadnego wrażenia.

Stronnictwo popierające Wojciechowskiego uważa, że delegaci nie wypowiedzieli posłuszeństwa Bońkowi ze strachu przed zemstą, gdyż metoda głosowania nie zapewnia anonimowości. Niewykluczone, że przegrani będą starali się udowodnić przed sądem pozorowaną tajność wyborów, więc serial o ich prawomocności jeszcze potrwa. Ale wydaje się, że delegaci po prostu pomyśleli jak kibice: reprezentacja na Euro zapewniła nam emocje, jakich nie doświadczyliśmy od ponad 30 lat, a jej kształt i sposób funkcjonowania to w dużym stopniu dzieło Bońka. I skoro statek jest na dobrym kursie, niech kapitan Boniek nie puszcza steru.

Patrząc koniunkturalnie – dużo bardziej opłaca się być z Bońkiem niż przeciw niemu. PZPN nigdy nie był tak bogaty (na kontach ma zachomikowane 160 mln zł) i może być jeszcze bogatszy, bo reprezentacja, jego lokomotywa finansowa, mimo ostatnich zgrzytów ma duży potencjał. Oczekiwanie, że ten dobrobyt skapnie w dół, jest duże. Do tej pory promowane przez PZPN projekty rozwojowe nie miały wielkiego rozmachu, tak jakby były akcją rozpoznawczą. A może alibi, że coś w ogóle się w tej dziedzinie dzieje. Faktem jest, że piłkarska Polska C nic z sukcesów reprezentacji nie ma, poza ogólnie udzielającym się entuzjazmem po zwycięstwach. Domaganie się od PZPN, by rozwiązał problem z chuliganami, to nieporozumienie – od tego jest władza (choć akurat chyba nie ta).

Polityka 45.2016 (3084) z dnia 01.11.2016; Komentarze; s. 7
Oryginalny tytuł tekstu: "Boniek gra dalej – druga połowa"
Reklama