Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Ratuj się, kto może

Jakie skutki przyniosą zmiany w systemie emerytalnym

Powrót do wcześniejszego wieku emerytalnego (60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn), który właśnie przegłosował Sejm, jest mocnym sygnałem dla młodych, żeby się pakować.

Próbować budować przyszłość w innym kraju, zorganizowanym sprawniej i sprawiedliwiej niż Polska. W propagandzie „cofnięcie reformy 67” przedstawiane jest jako spełnienie najważniejszej obietnicy wyborczej Prawa i Sprawiedliwości. Dla kogo wiadomość, że nie będziemy „pracować aż do śmierci” jest naprawdę dobra?

• Nie dla młodych. Wielu z nich już wcześniej zwątpiło, że mogą liczyć na emerytury z ZUS, teraz mogą być tego pewni. Rząd PiS nie zrobił nic, żeby do ZUS płynęło więcej pieniędzy. Nie zlikwidował hojnych przywilejów. Nadal przekupuje nimi swoich wyborców – rolników, górników, mundurowych. Przywróceniem 60 i 65 lat PiS naszą emerytalną kasę rozwali. Do corocznie rosnących deficytów w ZUS, sięgających już 60 mld zł, dojdą kolejne, wynikające z konieczności wypłaty wcześniejszych świadczeń. W prezydenckim projekcie ustawy szacowano je na 40 mld zł, tylko do 2020 r. ZUS musi zbankrutować, to tylko kwestia czasu. Każda osoba płacąca do niego składki, zadaje sobie pytanie, czy jest sens wrzucać ciężko zarobione pieniądze w tę czarną dziurę? Konkluzja jest oczywista – ratuj się, kto może!

• Osoby dobrze zarabiające PiS zamierza mocno łupnąć po kieszeni. Mają płacić składki od całości zarobków (obecnie do wysokości 30-krotności średniej krajowej), co jednak nie podniesie im wysokości przyszłego świadczenia. Czyli w praktyce – dwa podatki. Jeden, 32 proc. po osiągnięciu 85 tys. zł rocznych dochodów, i kolejny, jako składkę nie-składkę. To spowoduje, że wysokość daniny oddawanej państwu przewyższy to, co zostanie dla człowieka. Po co ją płacić? Lepiej pokombinować, jak przetransferować się do grupy ciągle uprzywilejowanej, np. przedsiębiorców.

Polityka 48.2016 (3087) z dnia 22.11.2016; Komentarze; s. 7
Oryginalny tytuł tekstu: "Ratuj się, kto może"
Reklama