Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Czas populistów

Tydzień w polityce

Co łączy zwolenników Donalda Trumpa i tych, którzy zagłosowali za Brexitem? Czy można snuć analogie z sytuacją, która wyniosła do władzy PiS? Warto poszukać odpowiedzi, zanim ogłosimy koniec liberalnej demokracji i rządy międzynarodówki nacjonalistyczno-populistycznej.

W tych wyborach głosujący byli w zasadzie podzieleni na dwie grupy, a przegrani – liczniejsi od wygranych. W przypadku Brexitu przewaga zwolenników wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii była niewielka (52 do 48 proc.). Na Hillary Clinton oddano 1,7 mln głosów więcej niż na Donalda Trumpa – przegrała z powodu procedur wyborczych. W Polsce na PiS swe głosy oddało 37,5 proc. wyborców, ale tylko 18,5 proc. wszystkich uprawnionych do głosowania. O dojściu PiS do władzy też przesądziła ordynacja wyborcza. Poparcie dla ruchów populistycznych rośnie więc na świecie, ale w USA i w Polsce to ordynacja i jej reguły wyniosły je do władzy, a nie lud. Będą rządzili, ale liczni zwolennicy demokracji liberalnej nie znikną. Będą wpływali na bieg wydarzeń, choć w inny niż dotychczas – i w bardziej ograniczony – sposób.

Wyniki wyborów zwykle odzwierciedlają długotrwałe procesy społeczne, które stanowią ich podłoże. W USA od kilku lat kurczyła się klasa średnia (badania Pew Research Center 2015 r.). Według danych Gallupa w 2008 r. do członków klasy średniej zaliczało się 63 proc. mieszkańców USA – teraz tylko 50 proc. Kryzys ekonomiczny i zmiany technologiczne spowodowały zanik wielu zawodów. Zahamowały mobilność i możliwość pięcia się po drabinie społecznej. A przecież ruchliwość społeczna to ważny element amerykańskiego mitu i mechanizm stabilizujący wiele społeczeństw. Z jednej strony zatem rosła grupa najbogatszych, ale z drugiej – sąsiedzi osuwali się w hierarchii społecznej. Wywoływało to obawy przed degradacją i pytania: co dzieje się z moją dawną, wspaniałą Ameryką? Wyborcy Trumpa chcieli powrotu do prawdziwego amerykańskiego kapitalizmu.

Polityka 48.2016 (3087) z dnia 22.11.2016; Komentarze; s. 8
Oryginalny tytuł tekstu: "Czas populistów"
Reklama