Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Rektor UJ do Rafała Ziemkiewicza: W pełni rozumiem pana oburzenie

Kuba Ociepa / Agencja Gazeta
Dożylisśmy czasów, kiedy rektor najstarszej polskiej uczelni korzy się przed znanym ze skrajności, by nie rzec, chamstwa publicystą. I to dlatego, że ten jest guru obozu partii sprawującej władzę.

Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Wojciech Nowak uznał za stosowane napisać osobisty list do publicysty Rafała Ziemkiewicza, by przekazać mu wyrazy wsparcia w sporze z wykładowcą tegoż UJ dr. Leszkiem Wrońskim. „W pełni rozumiem pana oburzenie” – stwierdził rektor w odpowiedzi na skargę Ziemkiewicza, który doniósł mu, że to dr Wroński jest organizatorem protestu przeciwko zapraszaniu na niedawne krakowskie Targach Książki publicysty znanego m.in. z publicznego obrażania kobiet.

W swojej petycji w tej kwestii (podpisało ją 3,5 tys. osób) Wroński cytował wypowiedzi Ziemkiewicza („Kobiety? Jakie kobiety? Kobiety nie szwendają się nocą pod cudzym domem, wrzeszcząc o swoich cipach i macicach”) i wykazywał, że są one rażące zarówno jako uwłaczające kobietom (choć nie tylko), jak i z racji swej wulgarności.

Ziemkiewicz odpowiedział w swoim stylu: uznał akcję za próbę wyeliminowania go z „debaty publicznej” i zażądał od rektora „należnego pouczenia dr. Leszka Wrońskiego oraz przykładnego ukarania go” (stylistyka oryginału).

Rektor UJ broni Ziemkiewicza

Okazuje się, że Jego Magnificencja potulnie na to przystał. Prócz wspomnianego listu z wyrazami zrozumienia rektor zwrócił się bowiem do Rzecznika Dyscyplinarnego ds. nauczycieli akademickich z prośbą o wydanie opinii, czy doszło do naruszenia przepisów prawnych uzasadniających zastosowanie trybu postępowania dyscyplinarnego. Jeśli rzecznik podejmie sprawę, może faktycznie ukarać dr. Wrońskiego – jeśli nie zwolnieniem z pracy (to ostateczność), to choćby upomnieniem czy naganą.

Zdumiewające w tej historii jest już, po pierwsze, to, że rektor najstarszej polskiej uczelni reaguje na donos na swojego pracownika.

Reklama