Kraj

Legenda „Solidarności” Józef P., jego najbliższy współpracownik i dziewięć innych osób zatrzymanych przez CBA

Jacek Wajszczak / EAST NEWS
Józef P. został w środę o godzinie szóstej rano zatrzymany przez wrocławskich funkcjonariuszy CBA.

Zatrzymanie Józefa P. odbyło się w jego domu we Wrocławiu na wniosek Prokuratury Krajowej, a ściśle zamiejscowego oddziału w Poznaniu. „Józef P. jest podejrzany o przyjęcie korzyści majątkowej, 40 tysięcy złotych, w zamian za załatwienie w instytucjach państwowych i samorządowych korzystnego rozstrzygnięcia spraw biznesmena inwestującego na Dolnym Śląsku” – czytamy w komunikacie prokuratury. To przestępstwo zagrożone karą od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. O współudział w popełnieniu tego przestępstwa jest również oskarżony Jarosławo W., współpracownik Józefa P.

Józef P. oraz jego asystent Jarosław W. podejrzani są również o przyjęcie korzyści majątkowej (6 tys. zł) za podjęcie się załatwienia koncesji na wydobywanie kopalin oraz powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych i samorządowych.

Asystent senatora Jarosław W. podejrzany jest także o pięć kolejnych przestępstw o charakterze korupcyjnym.

Zatrzymanych zostało także dziewięć innych osób. To dolnośląscy biznesmeni, którzy mają usłyszeć zarzuty wręczania lub składania obietnicy wręczenia korzyści majątkowych Józefowi P. i Jarosławowi W.

Tę sprawę CBA przejęło do rozpracowania, kiedy Prokuraturą Krajową kierował Andrzej Seremet, a szefem Biura był Paweł Wojtunik. Śledztwo prowadzone było od kwietnia 2015 r.

Podobno główną osobą, która miała powoływać się na wpływy w kręgach władzy, był Jarosław W. Jak podają dziennikarze „Gazety Wyborczej”, to właśnie on jest głównym bohaterem rozmów, w których padają propozycje korupcyjne. Miał on mówić, że senator potrzebuje pieniędzy na kampanię wyborczą.

Kim jest Jarosław W., współpracownik Józefa P.?

W archiwum Senatu poprzedniej kadencji Jarosław W. (rocznik 1964) widnieje jako współpracownik Józefa P., ale jest z nim politycznie związany aż od 1987 r.

Jarosław W. był współzałożycielem Pomarańczowej Alternatywy we Wrocławiu i koordynatorem jej działalności w całej Polsce. Był też członkiem założycielem Polskiej Partii Socjalistycznej, reaktywowanej jeszcze w podziemiu opozycyjnym pod koniec lat 80. W rozmowie z wrocławską „Gazetą Wyborczą” mówił w 2004 r., że Józefa P. uważa za swojego nauczyciela politycznego. „W latach 80. tak jak on, byłem zafascynowany »Solidarnością« i Lechem Wałęsą” – opowiadał W. Mówił, że to dzięki Wałęsie po wyjściu z PPS zaangażował się w działalność Międzyzakładowej Komisji Koordynacyjnej „Solidarności”. Jarosław W. współtworzył BBWR (Bezpartyjny Blok Wspierania Reform), ugrupowanie utworzone z inicjatywy Lecha Wałęsy.

W. w 2011 roku bez powodzenia kandydował w wyborach do Senatu. Jego oświadczenie lustracyjne wzbudziło wątpliwości IPN. Instytut uznał, że W. skłamał, kiedy stwierdził, że nie współpracował z organami bezpieczeństwa PRL. Jednak żaden z wielu przesłuchiwanych oficerów nie potwierdził, że TW „Student” to właśnie Jarosław W. Sąd Okręgowy we Wrocławiu orzekł, że złożył on zgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne.

Józef P. legendą Solidarności

Józef P. to były senator związany z Platformą Obywatelską. Jest legendą antykomunistycznej opozycji, uczestniczył w słynnej akcji ratowania 80 milionów zł z kasy wrocławskiej „Solidarności”. Po latach ujawniono, że pieniądze, które posłużyły Związkowi do podziemnej działalności, przechowywał metropolita wrocławski kard. Henryk Gulbinowicz. 

Stanisław Huskowski, były poseł PO, dziś z koła Europejskich Demokratów, broni Józefa P.: – Znam go dość długo i mogę powiedzieć, że wiele razy w życiu udowodnił swoją niebywałą uczciwość.

Po 1989 r. Józef P. był związany z różnymi formacjami lewicowymi. W latach 1998–99 był wiceszefem Unii Pracy, w 2004 r. z ramienia Socjaldemokracji Polskiej dostał się do europarlamentu. W 2011 r. jako bezpartyjny kandydat z listy PO został senatorem, a w 2015 r. przegrał w wyborach do Senatu. Od lat domaga się wyjaśnienia w pełni wszelkich okoliczności związanych z więzieniami CIA w Polsce.

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Wiedza nastolatków o seksie przypomina średniowieczną mapę świata

„Seks domaciczny” to nieprzypadkowe przejęzyczenie. Polskie nastolatki nie za bardzo wiedzą, jaki organ do czego służy.

Joanna Cieśla
11.08.2015
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną