Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Ruszyła machina likwidująca gimnazja. Sejm skierował do komisji projekt zmian w edukacji

Minister Anna Zalewska w Sejmie Minister Anna Zalewska w Sejmie Sejm RP / Flickr CC by 2.0
Bardziej przejęci tematem wyłączali transmisje, bo retoryka minister edukacji Anny Zalewskiej przekraczała ich wytrzymałość.

Choć finał od początku był możliwy do przewidzenia, debata nad likwidacją gimnazjów i przywróceniem 8-letnich podstawówek i 4-letnich liceów okazała się seansem dla ludzi o mocnych nerwach.

Bardziej przejęci tematem wyłączali transmisje, bo retoryka minister edukacji Anny Zalewskiej przekraczała ich wytrzymałość. W zasadzie dyskusja przebiegała podobnie jak we wcześniejszych miesiącach, jednak skumulowanie jej w ledwie pięciu godzinach potęgowało dotychczasowe wrażenia.

Czy gimnazja się sprawdziły?

Reprezentatywną próbką może być wątek wykorzystania sugestii ekspertów od edukacji przy projektowaniu nowo-starej szkolnej struktury. Anna Zalewska odniosła się z trybuny do krytycznych jakoby – wobec gimnazjów – raportów naukowców m.in. z Instytutu Badań Edukacyjnych. Ci publicznie podkreślali, że ich ustalenia dotyczące m.in. efektów kształcenia nie pozwalają na rekomendację likwidacji tego szczebla szkół.

„Badacze IBE nie rekomendują; ale nie można pozwolić sobie na to, żeby wydawać pieniądze na badania, a potem schować je do szuflady i nic nie rekomendować. Problem został opisany. My wyciągamy wnioski” – tłumaczyła minister (cytaty mogą nie być dokładne, bo spisywane na bieżąco z wystąpień). Na argumenty posłanek opozycji wymieniających z nazwiska autorów badań, którzy jednoznacznie krytykują plan reformy, Zalewska odpowiada, że ich analizy wskazują, że licea powinny być czteroletnie. I że patologicznie rozwinął się w Polsce rynek korepetycji.

Reklama