Kraj

Imponująca kariera nie wiadomo kogo

Z życia sfer

PiS-owi zarzuca się, że tzw. dobrą zmianę opiera na osobach, które są nie wiadomo kim, np. na sędzi Przyłębskiej czy niejakim Robercie Greyu.

PiS zrobiło z Greya wiceministra spraw zagranicznych, bo był człowiekiem nowym, i to – jak się okazało – do tego stopnia, że nikt w PiS i MSZ nie miał pojęcia, kim Grey naprawdę jest. Decydującym argumentem na rzecz jego zatrudnienia było to, że posiadał niezły garnitur i maniery, mówił po angielsku i twierdził, że pochodzi z dobrej bostońskiej rodziny oraz ma w tym mieście rozliczne kontakty. Zdymisjonowano go, gdy okazało się, że nie urodził się w USA, tylko w Rawie Mazowieckiej, wyemigrował z rodzicami w wieku 13 lat, jego CV jest pełne półprawd i przekłamań, a jego amerykańskie kontakty mogą być efektem współpracy z tamtejszymi służbami.

Reklama

Czytaj także

Pomocnik Historyczny

Kobiety u władzy w Bizancjum

Zostanie cesarską małżonką, wejście w rolę bazylisy, było zapewne największym marzeniem przynajmniej niektórych mieszkanek Bizancjum, a w pewnych okresach łakomym kąskiem dla wielu dobrze urodzonych niewiast spoza niego.

Mirosław J. Leszka
12.03.2019
Reklama